Kielecki motocyklista w teamie Hiszpanów

ENDURO. 18-letni Rafał Bracik jedzie w piątek do Philippeville w Belgii podpisać umowę na starty w zespole hiszpańskiego producenta motocykli Rieju Factory Team Europe.
- To absolutne pionierstwo, nikomu się chyba to dotąd nie udało. Został przecież wyciągnięty z małych motocykli, czyli "50-tek" - cieszy się Ryszard Bracik, prezes KTM Novi Kielce, ojciec ubiegłorocznego wicemistrza Polski w klasie E1.

Faktycznie historia przypomina bajkę. Na Rafała Bracika zwrócono uwagę na czerwcowej eliminacji mistrzostw Europy na Węgrzech. W klasie junior50 wywalczył tam czwarte i trzecie miejsce (wyprzedzili go tylko Włosi). Potem otrzymał zaproszenie na odbywający się w sierpniu w Philippeville challenge. Impreza odbywa się co roku, w znakomitej obsadzie. Jest to startujący o północy wyścig 12-godzinny. Przypomina cross country - ściga się na zamkniętym terenie, fragmenty tras wiodą m.in. przez las i łąki. Polak w stawce prawie 300 (!) zawodników znalazł się - znów na "50-tce" - na 45. miejscu.

Rozmowy trwały, były jeszcze kolejne testy w zimie. Team został oficjalnie zaprezentowany podczas Moto Expo. W ekipie Luciano Arcangeliego jeździć będzie jeszcze belgijski talent Jonathanem Piette. Dyrektorem sportowym jest były mistrz Belgii w rajdach enduro Michael Despontin.

Bracik ma z teamem przejechać cały cykl mistrzostw Europy. Wystartuje on we Francji (1-2 maja), a druga eliminacja odbędzie się w Kielcach (26-27 czerwca). W planach także starty w Maxxis World Enduro Championship oraz mistrzostwach Polski. - Ale bez najmniejszej presji, ma się uczyć - podkreśla Ryszard Bracik. Rafał przesiądzie się z "50-tki" na czterosuwa o pojemności 250 ccm.

Najprawdopodobniej umowa z Hiszpanami obowiązywać będzie przez dwa sezony. - Rafał będzie przecierał szlak. Ale chcielibyśmy pociągnąć za sobą drugiego, kolejnych... Niech wiedzą, że "50-tki" dają szanse - uśmiecha się prezes KTM Novi.