Maciej Dreszer pojedzie w NASCAR

Maciej Dreszer ogłosił, że w tegorocznym sezonie wystartuje w słynnych amerykańskich wyścigach NASCAR. 21-letni kierowca z Tarnowa będzie drugim, po Władysławie Surmie, Polakiem, który weźmie udział w tych zawodach.
Dreszer podpisał kontrakt z austriackim zespołem DF1 Racing, w którego składzie wystartuje w serii wyścigowej NASCAR w Europie oraz w USA. W ten sposób Dreszer dołączył do teamu, w którym jeździ syn legendy F1 - Mathias Lauda. Pierwszy wyścig odbędzie się 8 kwietnia w hiszpańskiej Walencji. Europejska część cyklu liczy sześć wyścigów.

- Przez kilka ostatnich tygodni odbyłem treningi z trzema zespołami NASCAR. Auta imponująco szerokie, głośne ponad miarę, mocno orurowane, bez szyb bocznych, ABS-u i innych systemów wspomagających jazdę - mówi Maciej Dreszer. - NASCAR Chevrolet SS to mocny, kilkusetkonny potwór z bardzo szerokimi oponami Michelin, dający niezwykłe doznania. Jazda z ryczącym z natężeniem 140 decybeli olbrzymim silnikiem V8 daje niespotykaną radość. Będę się świetnie bawił tym 6-litrowym potworkiem - dodaje kierowca.

Razem z Deszerem do zespołu DF1 Racing dołączy Jakub Golec. Były kierowca wyścigowy wystąpi w roli spottera, czyli będzie obserwował wyścig z wysokiej wieży, będąc w stałym kontakcie radiowym z kierowcą.

NASCAR to wyścigi superszybkimi samochodami, których prędkości sięgają nawet 350 km/godz. Wbrew stereotypom samochody nie ścigają się wyłącznie po owalach - zdarzają się też tory rodem z F1, które przeważają w europejskiej edycji tej serii.

Jak mówi Dreszer, samochody serii NASCAR to powrót do legendarnych amerykańskich korzeni motorsportu, których symbolem są chevrolety i fordy.

- Amerykanie śmieją się, że bolidy F1, gdy zetkną się kołami, nie są zdolne do ukończenia wyścigu. Podobnie jak modelki, gdy puści im oczko w pończochach, muszą zejść z wybiegu. A w NASCAR samochody po stłuczkach zjeżdżają do pit-stopu , gdzie mechanicy naprawiają samochód, a on jedzie dalej. Wszystko jest superwidowiskowe - opowiada Dreszer.

Dreszer wyścigową karierę zaczynał zanim mógł legalnie jeździć po ulicach. Jako 16-latek w 2012 roku od Kia Lotos Race, a potem szybko piął się po drabince wyścigowej. W 2014 roku zwyciężył w drugich zawodach cyklu VLN na torze Nürburgring, stając się najmłodszym zwycięskim kierowcą w historii tych wyścigów. W tym samym roku wraz z niemieckimi partnerami zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej TMG GT86 Cup. W 2015 roku startował w cyklu wyścigów BMW M235i Racing Cup. Po siedmiu wyścigach zwyciężył w klasyfikacji generalnej tej serii, startował też w 24H Series International Endurance Series, a w poprzednim roku łączył starty w GT4 European Series z wyścigami długodystansowymi (był pierwszy w klasie podczas ADAC Zurich 24h). Aktywnie angażuje się też w akcje charytatywne oraz kampanie promujące bezpieczną jazdę.