A liczbą jego 44! Lewis Hamilton wygrywa kwalifikacje przed GP Kanady. Dramat Sebastiana Vettela

Nadzieja, że Ferrari w Kanadzie poprawiło się na tyle, by dopaść mercedesy, szybko wyparowała, wraz z kłopotami technicznymi Sebastiana Vettela. Zaś Hamilton, który na ostatnim treningu zanotował ostatni czas, udowodnił, że były to kłopoty nieistotne i chwilowe. Brytyjczyk, powożący bolidem z numerem 44., także po raz 44. w karierze zdobył pole position.
Do wyścigu o Grand Prix Kanady na torze Gilles'a Villeneuve'a (start niedziela godz. 20 polskiego czasu, relacja na Sport.pl i Sport.pl LIVE) Hamilton ruszy przed kolegą z zespołu Nico Rosbergiem. Za nimi ustawi się Ferrari Kimiego Raikkonena. Co ciekawe, pierwszy raz w sezonie to Fin okazał się szybszy od byłego czterokrotnego mistrza świata Vettela. Szybszy? Nieprecyzyjne sformułowanie. Niemiec miał gigantyczne problemy z samochodem, udało mu się przejechać dwa okrążenia, ale starczyło szybkości tylko do zajęcia 16. miejsca. Sensacyjnie po I części kwalifikacji odpadł też piąty w "generalce" Felipe Massa (Williams), również zgłaszający kłopoty z mocą bolidu. Do wielkich przegranych dołączyć trzeba też Jensona Buttona z McLarena, którego w ogóle nie zobaczyliśmy podczas kwalifikacji, gdyż mechanicy nie zdołali postawić na opony po awarii podczas sesji treningowej.

Sensacyjne Lotusy, mierne McLareny

Kolega Buttona, także były mistrz świata Fernando Alonso, nie zdołał awansować do najlepszej dziesiątki. McLaren wciąż nie może zatem znaleźć siły, a przede wszystkim szybkości. W punkcie, gdzie najszybsi osiągali prędkość 335 km/godz., bolid Hiszpana ledwie przekraczał 320 km/godz. Lepiej w II części kwalifikacji spisali się koledzy Vettela i Massy - Raikkonen miał 4. czas, tuż przed Valteri Bottasem. Prawdziwą sensacją była postawa kierowców Lotusa. Zresztą zaskakujących nie pierwszy raz podczas tego weekendu. Romain Grosjean wygrał nawet I część sesji Q przed Rosbergiem i Hamiltonem! W II zarówno on, jak i Pastor Maldonado bez trudu awansowali do grona najlepszych. Odpadli zaś (oprócz Alonso) także kierowcy Saubera Felipe Nasr i Magnus Ericcson oraz Toro Rosso - Max Verstappen i Carlos Sainz Jr.

Tysięczne części sekundy między Mercedesami

W finałowej sesji Q trwała dobra passa Lotusów. Grosjean ruszy do wyścigu z 5. pola, a jego kolega z zespołu Pastor Maldonado z 6. pozycji. To najlepsze wyniki tej stajni w sezonie. Wspaniałą bitwę o pole position stoczyli Hamilton z Rosbergiem. W pierwszej fazie czasówki Niemiec był szybszy od Brytyjczyka o 0,002 sekundy! W drugiej to mistrz świata pokonał Rosberga o 0,012 s. Gdy do końca sesji pozostało 7 minut, Hamilton wykręcił 1.14,393 (najlepszy czas weekendu). Tym razem wyraźnie lepiej od drugiego w klasyfikacji generalnej Niemca (+0,309 s.). Ale rozdającym w tym sezonie karty mercedesom pozostało jeszcze po jednej szansie na szybkie kółko. Obaj założyli nowe zestawy opon i ruszyli! Pierwszy metę minął jednak Raikkonen. Nie poprawił trzeciej lokaty. Z kolei Bottasowi udało się wyprzedzić oba Lotusy i zająć świetne 4. miejsce. Mercedesy na deser podniosły ciśnienie, ale obaj kierowcy popełnili minimalne błędy i nie poprawili czasów. Lewis Hamilton po raz 44. w karierze zdobył pole position.

Kwalifikacje do GP Kanady

1. Hamilton 2. Rosberg 3. Raikkonen 4. Grosjean 5. Maldonado 6. Bottas 7. Nico Hulkenberg (Force India), 8. Danił Kwiat (Red Bull)

9. Daniel Ricciardo (Red Bull)

10. Sergio Perez (Force India)

Najsłynniejsze finały Ligi Mistrzów na zdjęciach [ZOBACZ]