Skandal w Niemczech. Gazeta manipuluje zdjęciami Schumachera

Niemiecki tygodnik "Die Aktuelle" znalazł się pod obstrzałem krytyki za swoją ostatnią okładkę. Widnieje na niej Michael Schumacher noszący okulary przeciwsłoneczne i kurtkę zimową, a wielki podpis brzmi "ale szczęście! Siedzi na słońcu". Na dole widnieje jeszcze napis "moment chwytający nasze serca". Problem w tym, iż to archiwalne zdjęcie.
Kobiecy tygodnik użył fotografii zrobionej 26. stycznia 2013 roku w szwajcarskim kurorcie Sankt Moritz. Data widnieje na okładce, ale napisana jest bardzo małą czcionką, na pierwszy rzut oka niezauważalną. "Die Aktuelle" twierdzi, że żona Niemca, Corinna, wyprowadza go na taras na wózku inwalidzkim.

Były mistrz świata Formuły 1 miał wypadek podczas jazdy na nartach poza szlakiem 29 grudnia we francuskich Alpach. Przewrócił się i uderzył głową w skałę. Miał kask, ale siła uderzenia była tak duża, że doznał poważnego urazu mózgu. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, w której pozostawał aż do 16 czerwca. Do tej pory do prasy nie przedostało się jeszcze ani jedno jego zdjęcie.

Nic dziwnego, że wszelkie informacje dotyczące jego stanu zdrowia są w Niemczech bardzo popularne. Na "Die Aktuelle" spadła ogromna fala krytyki. - Jak daleko można się posunąć? - pyta niemiecki portal Motorsport.com. - Wydaje się, że niektórzy nie mają granic. Większość czytelników nie zauważy daty zdjęcia napisanej małą czcionką.

- "Die Aktuelle" po raz kolejny potwierdza, że nie ma żadnych granic. Jedynym celem jest zwiększanie zainteresowania - komentuje portal news.de. "Po raz kolejny", gdyż ten tygodnik nie po raz pierwszy został oskarżony o zwodzenie czytelników w sprawie Schumachera. Gdy Niemiec był jeszcze w śpiączce, na okładce pojawiło się jego zdjęcie z wielkim tytułem "obudził się!". Ale artykuł zawierał historie trzech ludzi, którzy wybudzili się ze śpiączki.

Co miał na myśli Guardiola? Nikt tak nie gestykuluje