WRC. Rajd Argentyny. Kubica o 0,2 sekundy od czwartego miejsca! "Bardzo dobry dzień!"

Robert Kubica podczas popołudniowych odcinków specjalnych podkręcił tempo, unikał kłopotów i wykorzystał pecha rywali. Po piątkowym etapie zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, do czwartego Eflyna Evansa traci 0,2 sekundy. W rajdzie prowadzi Fin Jari-Matti Latvala.


- Ciężko mi się prowadzi auto, zwłaszcza na nawrotach w lewą stronę, ale muszę sobie z tym poradzić. Ogólnie ten dzień był bardzo dobry - mówił na mecie piątego odcinka specjalnego Robert Kubica.

Polski kierowca miał powody do zadowolenia, bo podczas popołudniowych odcinków specjalnych awansował z ósmego na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej. To zasługa jego dobrej jazdy i pecha rywali.

Na czwartym odcinku specjalnym, a pierwszym popołudniowym, Kubica podkręcił tempo. Nadal jechał ostrożnie, sporo wolniej od prowadzącej trójki z Volkswagena, ale szybciej niż na pierwszych piątkowych oesach. Trasy już znał - to były te same odcinki co rano. Na czwartym odcinku specjalnym wykręcił siódmy czas i awansował na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej, przed Martina Prokopa.

Na piątym odcinku specjalnym Kubica tempa nie zwolnił i skorzystał z pecha rywali, których auta odmawiały posłuszeństwa. Ostatecznie wykręcił czwarty czas i awansował na piąte miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu. Do czwartego Eflyna Evansa traci tylko 0,2 sekundy!

Problemy rywali, korzysta Kubica

- Tych odcinków nie da się porównać z niczym, po czym do tej pory jeździłem. Na takich drogach nie mam w ogóle doświadczenia. Nawierzchnia jest zmienna, jest mnóstwo rzeczy, na które musisz uważać. Szuter, bardzo wąskie i zdradliwe drogi. To dla mnie wyzwanie - mówił Kubica.

Polski kierowca mówił przed rajdem, że dla niego to kolejna ważna lekcja za kierownicą rajdowego auta, że zamierza jechać wolniej, ale tym razem dojechać do mety. Na razie zadanie realizuje perfekcyjnie.

Kubica uzyskał wysoką lokatę, bo unikał kłopotów, a te nie omijały jego rywali. Już na drugim odcinku specjalnym w tarapaty wpadli Mikko Hirvonen oraz Mads Ostberg. Ten pierwszy przestrzelił zakręt, uderzył w mur na 7. km i nie mógł kontynuować jazdy. Ostberg uderzył w kamień, urwał koło i to także był dla niego koniec ścigania się tego dnia. Problemy miał też Dani Sordo - w jego aucie szwankował silnik, oraz Mikkelsen, który na trzecim oesie miał zderzenie z kamieniem i uszkodził system wspomagania kierownicy.

Po południu lista pechowców się wydłużyła. Do mety nie dojechali Sordo i Thierry Neuville (obaj mieli awarie silników w hyundaiach), a także Mikkelsen. Problemy miał też mistrz świata Sebastien Ogier, który na metę piątego odcinka specjalnego przyjechał z rozwalonym tylnym zderzakiem. Jego nieszczęście wykorzystał Jari-Matti Latvala. Na ostatnim odcinku specjalnym popędził o 18,2 sekundy szybciej i odzyskał prowadzenie w rajdzie. Przed sobotnimi odcinkami specjalnymi ma 17,7 sekundy zaliczki.

W sobotę kierowcy przejadą pięć odcinków specjalnych. Oes numer sześć rozpocznie się o godz. 13.33. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE!

Plan sobotnich odcinków specjalnych

Godz. 13.31 - OS 6 - San Augustin - Villa del Dique 1 (39,99 km)

Godz. 14.41 - OS 7 - Amboy - Yacanto 1 (39,16 km)

Godz. 19.59 - OS 8 - San Augustin - Villa del Dique 2 (39,99 km)

Godz. 21.07 - OS 9 - Amboy - Yacanto 2 (39,16 km)

Godz. 0.03 - OS 10 - SSS Fernet Branca 2 (6,04 km)

Zespół rajdowy od kuchni. Jak oni to wszystko przewożą?