WRC. Robert Kubica: Jechać wolno? To nie jest takie proste

Jeśli pojadę znacznie wolniej teraz, jeśli wrócę tu za rok i będę chciał przyspieszyć, popełnię te same błędy. Potrzebny jest kompromis - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? Robert Kubica przed rozpoczynającym się w czwartek Rajdem Argentyny.
Zmagania w Rajdzie Argentyny zaczną się od sześciokilometrowego superoesu w Villa Carlos Paz. Początek w czwartek o godz. 21. Dla Kubicy będzie to pierwszy start w tej imprezie. Kilka dni temu Polak przekonywał, że szarżować nie zamierza, a liczy się dla niego dojechanie do mety.

- Jeżdżąc na szutrze, muszę się bardziej skupiać na tym, by dojeżdżać do mety, a nie na tym, by jechać jak najszybciej. Kilka kroków w tył nie zrobi mi żadnej szkody - mówił wtedy.

Kubica przekonuje, że wolniejsza jazda wcale nie jest taka łatwa. - Fakt, można jechać wolno, ale to też nie jest takie proste, jak może się wydawać. Poza tym, jeśli pojadę znacznie wolniej teraz, jeśli wrócę tu za rok i będę chciał przyspieszyć, popełnię te same błędy. Potrzebny jest kompromis - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

29-letni Polak zwraca też uwagę na to, że jego błędy i wypadki są bardziej widoczne, bo rywalizuje z najlepszymi kierowcami rajdowymi świata. - Gdy uczysz się w niższych kategoriach, to nikt nie zwraca na ciebie uwagi, a ja uczę się rajdów w WRC, najwyższej kategorii na świecie i tu każdy widzi moje pomyłki - dodaje .

Kubica w Argentynie zadebiutuje, natomiast dla jego pilota będzie to szósty start w tej imprezie. Szczepaniak z Michałem Kościuszką w 2009 roku triumfowali w klasyfikacji JWRC.

Najlepszym rezultatem dotychczas uzyskanym przez polską załogę jest siódme miejsce wywalczone przez Krzysztofa Hołowczyca i Macieja Wisławskiego w 1998 roku.

Rajd będzie rozegrany w prowincji Cordoba, bazą jest Villa Carlos Paz. Zaplanowano 14 odcinków specjalnych o łącznej długości 406 km. To rekord w rajdowych MŚ. W sumie do przejechania będzie ponad 1400 km.

Zespół rajdowy od kuchni. Jak oni to wszystko przewożą?