Rajdowe MŚ. Kościuszko na meksykańskich szutrach

Michał Kościuszko i Maciej Szczepaniak rozpoczną w czwartek rywalizację na trasach Rajdu Meksyku. To trzecia runda rajdowych mistrzostw świata. Załoga LOTOS Rally Team pierwszy raz pojedzie samochodem WRC na nawierzchni szutrowej.
Zawodnicy w trakcie czterech dni Rajdu Meksyku będą mieli do pokonania 23 odcinki specjalne na dystansie 397 kilometrów oesowych. Organizatorzy w tym sezonie zaplanowali kilka nowych odcinków, jednak niezmiennie najdłuższy pozostaje zaplanowany na ostatni dzień zmagań rajdowych Guanajuatito wydłużony w tym roku do 54,9 kilometrów oesowych.

- Jest to jeden z trudniejszych rajdów w kalendarzu mistrzostw świata zarówno dla samochodów, jak i dla zawodników. Odcinki są rozgrywane na wysokościach powyżej 2500 metrów, a rozrzedzone powietrze powoduje spadek mocy silnika o około 20 procent - powiedział Kościuszko.

- Fizycznej kondycji będą wymagały dwa najdłuższe odcinki, kultowy, prawie 55-kilometrowy Guanajuatito i dwukrotnie pokonywany 42-kilometrowy Otates. Jesteśmy w Meksyku po raz czwarty, ale będzie to dla nas pierwszy start w samochodzie WRC. Liczymy jak zawsze na mocny doping kibiców, których w Meksyku nie sposób nie zauważyć. Atmosfera towarzysząca nam podczas rajdu jest niepowtarzalna - dodał.