Porsche Supercup. Polski kierowca najszybszy na torze Silverstone

Kuba Giermaziak wygrał dzisiejszy trening Porsche Supercup na Silverstone. W sobotę o 12:25, po treningu Formuły 1, zawodnik VERVA Racing Team jako pierwszy wyruszy do kwalifikacji, co może dać mu taktyczną przewagę. Pomimo trudnych warunków, na mokrym torze w pierwszej siódemce uplasowało się aż trzech kierowców z Polski.
- Zawsze mówiłem, że jesteśmy szybcy. Po prostu mamy w tym sezonie dużego pecha - zadeklarował po treningu Giermaziak. - Ja na deszczu w samochodach Porsche czuję się dobrze, więc były to dogodne warunki dla mnie. Oczywiście za trening nie daje się punktów, a kwalifikacje będą w sobotę. Jest to jednak ważny moment. Pokazaliśmy, że jesteśmy w czołówce i jeśli w sobotę utrzymamy równie wysokie tempo, to w niedzielnym wyścigu w naszym zasięgu będzie miejsce na podium, a być może nawet zwycięstwo.

Piąty czas treningu należał do Roberta Lukasa, który dwa tygodnie temu podczas weekendu Grand Prix Europy był trzeci i po raz pierwszy stanął na podium Porsche Supercup. Teraz znów załapał się w czołówce, lecz mimo tego nie był w pełni zadowolony. - Zabrakło mi paru sekund, żeby w końcówce przejechać jeszcze jedno kółko. Mimo wszystko tempo było dobre. Na początku długo trzymałem się na trzecim-czwartym miejscu. A nie jest to na razie jeden z moich ulubionych torów - zaznaczył zawodnik zespołu Forch Racing. - To piąte miejsce jest moim życiowym sukcesem, jak idzie o Silverstone. Prędkość mamy, teraz trzeba to wszystko poskładać na jednym okrążeniu w kwalifikacjach.

Bardzo szybki był też Patryk Szczerbiński. Siódmy czas w mokrym treningu to dla debiutanta duże osiągnięcie, a mogło być jeszcze lepiej. - Na moim najszybszym kółku zablokował mnie Mateusz Lisowski. W ostatnim sektorze, więc nie udało mi się poprawić swojego czasu, choć w dwóch pierwszych sektorach miałem rekordy. Tak to bywa. Mam nadzieję, że w sobotę złożę pierwsze bardzo szybkie kółko i utrzymam się na tej samej, siódmej pozycji, albo będzie jeszcze lepiej. Bardzo fajnie mi się tutaj jeździ. To jedyny z tegorocznych torów Supercupu, po których jeździłem także bolidem Formuły BMW. Porównanie jest zaskakujące. Prędkości w Porsche są znacznie wyższe, ale już się przyzwyczaiłem do tego auta. Wiadomo, że w pierwszym sezonie nie będę bił najlepszych, ale do tego właśnie dążę - mówił Szczerbiński.

Lisowski, dla którego jest to drugi weekend w Porsche Supercup, był dopiero 21., 4.5 sekundy za Giermaziakiem. - Trening był dobry i na początku, gdy było dużo wody, moje tempo było dosyć dobre. Potem tor zaczął przesychać, inni kierowcy założyli nowe opony, a mój budżet jest w tym roku nadszarpnięty i wolałem nie używać drugiego kompletu. Ale dla mnie jest to nauka. Lubię jeździć na wodzie, tor mi się podoba i dobrze się bawiłem. Mam nadzieję, że reszta weekendu też będzie mokra - powiedział zawodnik Forch Racing.