Sport.pl

Porsche Supercup. Plan minimum wykonany

Niedzielny wyścig zawodów z serii Porsche Supercup był bardziej udany dla polskich zawodników od sobotniego. Kuba Giermaziak był w Bahrajnie piąty, a Patryk Szczerbiński został sklasyfikowany na dziewiątej pozycji. Co prawda 9. na mecie był Robert Lukas, ale został karnie cofnięty na 13. pozycję za spowodowanie kolizji.
Kuba bardzo dobrze ruszył wystartował z szóstego pola i już na pierwszych metrach, brawurowym manewrem tuż pod ścianą, ominął ruszającego przed nim (z 4. pola) Lukasa. Po pierwszych zakrętach Giermaziak był już czwarty, lecz niestety jeszcze na pierwszym okrążeniu wyprzedzili go dawaj zawodnicy Attempto. - Mój błąd. Nie powinienem był ich puścić. - Gdyby nie ominął mnie Kevin Estre, mógłbym walczyć o miejsce na podium z Rene Rastem - dodał kierowca z Gostynia.

Na dystansie Kuba wyprzedził Nickiego Thiima, a potem już do końca walczył z czwartym Estre. Niestety nie udało mu się Francuza wyprzedzić, choć raz jechali już bok w bok. - Ogólnie wnioski są bardzo pozytywne, bo po wczorajszym wyścigu, gdy nie wiedzieliśmy, co do końca jest nie tak, dziś udało nam się w połowie rozwiązać problem z hamulcami. Teraz wracamy do Europy, gdzie są bardziej tradycyjne tory wyścigowe z normalnym asfaltem, więc tam powinno być już ok - podsumował ciężki weekend w Bahrajnie kierowca VERVA Racing Team.

Start Szczerbińskiego był nieudany i polski debiutant spadł z 11. pola na ostatnie miejsce. Część strat odrobił jednak już w pierwszym zakręcie, a wkrótce potem, gdy na torze powstało zamieszanie, przesunął się na 9. pozycję. W drugiej części wyścigu Patryk wyraźnie zwolnił (startował na używanych oponach) i wkrótce musiał uznać wyższość Lukasa. Na mecie był 10., ale awansował po tym, jak sędziowie ukarali dziewiątego Lukasa za spowodowanie kolizji. Robert, po doliczeniu 30 sekund, został sklasyfikowany na 13. miejscu.

Zwyciężył Norbert Siedler z ekipy Lechner Racing, która doskonale zna tor w Bahrajnie. Druga runda Porsche Supercup odbędzie się za trzy tygodnie na torze Catalunya podczas Grand Prix Hiszpanii.

Manifestacje w Bahrajnie i Londynie - przed GP Formuły 1 »


Więcej o: