Anna Jagaciak: Nie chcę niczego na piękne oczy

Anna Jagaciak pobiła rekord życiowy w trójskoku, ale minimum na mistrzostwa świata wciąż nie ma. - Jeszcze to minimum zrobię - zapowiada i nie chce, by traktować ją szczególnie.

Takie traktowanie jest możliwe, wynik 14,25 m bowiem, jaki uzyskała w trójskoku zawodniczka Juvenii Puszczykowo podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Gdańsku, to nie tylko jej rekord życiowy i rekord Polski młodzieżowców. To także spełnienie tzw. minimum B, które wynosi 14,10 m. Jego przekroczenie oznacza, że zawodniczce przysługuje prawo wyjazdu na mistrzostwa świata seniorów w Tegu w Korei Południowej, o ile spełni jeszcze dodatkowy warunek - jest nim medal rozpoczynających się w weekend Mistrzostw Europy do lat 23.

Anna Jagaciak chce walczyć o medal tych planowanych w czeskiej Ostrawie mistrzostw, jednakże nie interesuje ją zdobyta w taki sposób nominacja do Tegu. - Na udział w mistrzostwach świata trzeba sobie zasłużyć. Dlatego powinnam spełnić ustalone kryteria. Nie chcę, żeby moja nominacja była naciągana, na piękne oczy - mówi.

Te "ustalone kryteria", czyli minimum A, to wynik 14,30 m. Anna Jagaciak musiałaby poprawić więc swój rekord życiowy z Gdańska o 5 cm. W obecnej formie jest to w jej zasięgu, a ostra rywalizacja w Ostrawie powinna być najlepszą okazją. - Jestem zaskoczona rezultatem z Gdańska - mówi zawodniczka. - W przeciwieństwie do pierwszego dnia mistrzostw pogoda dopisała. Nie spodziewałam się jednak, że jestem w stanie tak daleko skoczyć.

Podczas deszczowego pierwszego dnia Anna Jagaciak wygrała skok w dal wynikiem 6,54 m. Jej rekord życiowy jest lepszy o 20 cm.

Złośliwość rzeczy martwych w sporcie. Różne przypadki [WIDEO]