Lekkoatletyka. Polskie diamenty wciąż się szlifują

Piotr Małachowski mocnym liderem rzutu dyskiem Diamentowej Ligi, Arturowi Nodze znów tylko setnych sekundy zabrakło do 13-letniego rekordu Polski na 110 m ppł.

Na mityngi lukratywnej ligi w Eugene w amerykańskim stanie Oregon Małachowski - wicemistrz olimpijski z Pekinu i wicemistrz świata z Berlina - w drugiej próbie rzucił 67,66 m i odniósł piąte turniejowe zwycięstwo w tym roku.

Do mityngu w Eugene Małachowski przegrywał ze Zsoltanem Kovago i z Robertem Hartingiem, mistrzem świata z Berlina. Niemiec był już dwukrotnie lepszy od Polaka. Ale Hartinga w Eugene nie było. Małachowski dokonał małego rewanżu na Kovago, który pokonał go w Szanghaju w debiucie dyskoboli w Diamentowej Ligi. Zwycięstwo było o tyle ważne, że przed mityngiem za oceanem obaj rywale mieli tyle samo punktów. Do końca ligi zostały jeszcze cztery mityngi, następny w Gateshead w Wielkiej Brytanii. O ile Małachowski błyszczy formą, o tyle jego serdeczny przyjaciel, mistrz olimpijski i wicemistrz świata Tomasz Majewski, cierpi. Po obiecujących próbach w Bydgoszczy na mityngu Enea Cup znów popadł w przeciętność - w Eugene był piąty (20,90 m). Czyli w siedmiu ważnych tegorocznych zawodach aż pięć razy nie przekroczył - niewygórowanej przecież - granicy 21 m.

Artur Noga poprzedniego sezonu nie może uważać za udany, start nowego również nie był najlepszy, ale w ostatnim tygodniu nagle odpalił szósty bieg. Najpierw był szybki bieg w Moscow Open (13,20 przy silnym sprzyjającym wietrze, +3,1 m/s). W Eugene znów 22-letniemu płotkarzowi zabrakło bardzo mało, bo zaledwie 0,02 s, do rekordu Artura Kohoutka z 1997 roku, ale nieubłaganie się do niego zbliża. W swojej poprzedniej życiowej formie, na stadionie olimpijskim w Pekinie podczas igrzysk, miał do rekordu 0,07 s. W Europie szybszy jest tylko Czech Petr Svoboda, szósty płotkarz mistrzostw świata. Pod koniec lipca w Barcelonie odbędzie się najważniejsza impreza sezonu - mistrzostwa Europy.

Noga szybszy od rekordu Polski ?

Więcej o: