Rosjanie zostali wykluczeni z większości świata sportu po tym, jak w lutym 2022 roku doszło do zbrojnej agresji putinowskich wojsk na terytorium Ukrainy. Wojna trwa po dziś dzień, ale wiele podmiotów zaczyna się łamać i przywracać rosyjskich sportowców do rywalizacji międzynarodowej z użyciem własnych symboli narodowych jak flaga czy hymn.
Doskonały przykład takiego zjawiska obserwowaliśmy m.in. podczas Zimowych Igrzysk Paralimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Taka decyzja MKOl-u spotkała się z bojkotem ceremonii otwarcia przez wiele państw, w tym Polski. Powrót Rosjan na arenę międzynarodową wydaje się być jednak nieunikniony.
Wprawdzie w lekkoatletyce jeszcze nie doszło do powrotu zawodników z Rosji do rywalizacji, ale w ich kierunku rękę wyciągnęło inne państwo. Mowa o Indiach, które od dłuższego czasu żyją w dobrych relacjach z Władimirem Putinem. Kilka dni temu ujawniono, że Indie sprowadziły z Rosji dwa razy więcej ropy niż dotychczas.
W świecie sportu z kolei dojdzie do współpracy na linii Ogólnorosyjska Federacja Lekkoatletyczna (RusAF) - Indyjska Federacja Lekkoatletyczna. Informację na ten temat za pośrednictwem TASS przekazała RusAF.
"Ogólnorosyjska Federacja Lekkiej Atletyki rozważa możliwość wysyłania rosyjskich sportowców na zawody w Indiach. Odpowiednie porozumienie zostało osiągnięte podczas oficjalnej wizyty delegacji RusAF w tym kraju. Po rozmowach uzgodniono zestaw środków mających na celu rozszerzenie współpracy sportowej, w szczególności udział rosyjskich sportowców w krajowych zawodach w Indiach" - czytamy.
"Trwają również prace nad kwestią organizacji procesu szkoleniowego w wielu dyscyplinach dla indyjskich sportowców na terenie Rosji. Strony zgodziły się na wymianę doświadczeń trenerskich w różnych dziedzinach" - dodano.
Zobacz też: Ukraińska legenda nazwała Rosjan "padliną". Jest reakcja Żurowej