Przebił granicę wyobraźni. "To mały krok dla człowieka, ale..."

Dariusz Wołowski
Sabastian Sawe
Alex Davidson / Getty Images

Padła kolejna bariera. Od jakiegoś czasu najwybitniejsi biegacze próbowali złamać granicę dwóch godzin w maratonie. Udało się w niedzielę w Londynie. Pomógł wyścig technologiczny.

Niedzielny maraton w stolicy Anglii zapisał się w historii dzięki aż trzem biegaczom, którzy uzyskali wyniki lepsze od dotychczasowego rekordu świata. Kenijczyk Sabastian Sawe i Etiopczyk Yomif Kejelcha złamali – niejako przy okazji – mityczną granicę dwóch godzin.

Granice ludzkich możliwości

"To mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości" – powiedział amerykański astronauta Neil Armstrong, gdy 20 lipca 1969 r. postawił stopę na Księżycu jako pierwszy człowiek w historii. Rekordzistą w biegu maratońskim był wtedy Australijczyk Derek Clayton, który w Fukuoce w 1967 r. przebiegł dystans 42 km i 195 metrów w czasie 2:09:37. 59 lat później Sawe zrobił to o 10 minut szybciej.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...