Wojna między Iranem a USA i Izraelem ma swoje konsekwencje także dla świata sportu. Z jej powodu odwoływane są kolejne zawody na Bliskim Wschodzie jak choćby Grand Prix Formuły 1 w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. Mimo ogłoszenia 14-dniowego zawieszenia broni w środę zapadła decyzja ws. przełożenia jeszcze jednej dużej imprezy.
Chodzi o mityng lekkoatletyczny w stolicy Kataru - Dosze w ramach cyklu Diamentowej Ligi. Zmagania pierwotnie miały się odbyć 8 maja w Qatar Sports Club i zainaugurować tegoroczny sezon. Na równo miesiąc przed startem zapadła jednak decyzja o zmianie terminu.
Przekazali ją na swojej oficjalnej stronie internetowej przedstawiciele Diamentowej Ligi. - W ostatnich tygodniach Diamentowa Liga monitorowała sytuację w Dosze, ściśle współpracując z organizatorami mityngu, władzami Kataru i innymi zainteresowanymi stronami. W trosce o bezpieczeństwo sportowców i widzów podjęto decyzję o przełożeniu mityngu. Jeśli warunki na to pozwolą, odbędzie się on 19 czerwca - podano.
Zobacz też: Polski siatkarz zakończył karierę. "Jeden z nielicznych w historii"
Przy okazji przekazano, że jeśli uda się rozegrać zawody w czerwcu, to zostaną one przeniesione na Khalifa International Stadium. Powodem są wysokie temperatury. Obiekt ten jest bowiem do nich lepiej przystosowany, gdyż posiada klimatyzację.
Przełożenie mityngu w Dosze odczuje także Natalia Bukowiecka. Nasza multimedalistka olimpijska otrzymała zaproszenie i zamierzała w nim wystartować w biegu na 400 m. W podobnej sytuacji znalazły się też inne gwiazdy światowej lekkiej atletyki. - Sytuacja na pewno wymaga od zawodników przemyślenia planów startowych. Myślę, że to jeszcze przed nami - powidział w rozmowie z TVP Sport Marcin Rosengarten, menedżer Bukowieckiej. Nadmienił jednak, że nie powinno to znacząco wpłynąć na przebieg całego sezonu.