Fred Kerley ma na swoim koncie wiele sukcesów. W 2021 roku został wicemistrzem olimpijskim w biegu na 100 metrów, a trzy lata później sięgnął po brąz. Na mistrzostwach świata zdobył trzy złote medale - raz był najlepszy indywidualnie na koronnym dystansie i dwukrotnie był członkiem zwycięskiej sztafety (4x100 m oraz 4x400 m). Łącznie w swojej kolekcji ma pięć krążków światowego czempionatu (poza trzema z najcenniejszego kruszcu jeszcze srebro i brąz). Teraz jednak Amerykanin odpocznie sobie od zawodowego sportu.
Kerley został zdyskwalifikowany na dwa lata. Wcześniej od sierpnia 2025 roku był zawieszony. Trzy razy w ciągu dwóch lat ominął kontrole antydopingowe. To sprawiło, że Athletics Integrity Unit nie miała wyboru i musiała wykluczyć Amerykanina z rywalizacji. Kara obowiązuje do sierpnia 2027 roku.
"Trybunał stwierdził, że Kerley nie wywiązał się ze swoich obowiązków w zakresie informowania o miejscu pobytu, ponieważ nie podał w swoich dokumentach dotyczących miejsca pobytu konkretnych informacji umożliwiających inspektorowi kontroli dostępu wejście do budynku" - czytamy w oficjalnym komunikacie.
- Niestety, zaawansowane substancje dopingujące mogą być wykrywalne w próbce sportowca tylko przez kilka dni, a nawet godzin po podaniu. Organizacje antydopingowe muszą mieć możliwość przeprowadzania badań sportowców bez uprzedzenia w wybranym przez nas dniu i godzinie, w przeciwnym razie programy antydopingowe nie będą działać, a osoby stosujące doping łatwo unikną wykrycia. Zasady dotyczące miejsca pobytu są zatem fundamentalne dla uczciwości sportu i muszą być przestrzegane - powiedział Brett Clothier, kierownik Działu Integralności.
Na platformie X polski profil Athletic News słusznie zauważył, że Kerley deklarował wcześniej, iż zamierza wziąć udział w projekcie "Enhanced Games" (wydarzenie odbędzie się w dniach 21-24 maja 2026). To tzw. igrzyska dla koksiarzy. Zawodnicy nie muszą być poddawani badaniom antydopingowym, co daje im możliwość używania zakazanych substancji.
Kerley zatem może wystartować w "Enhanced Games", a później czekać na koniec kary i jeszcze zacząć przygotowywać się do igrzysk olimpijskich, które w 2028 roku odbędą się w Los Angeles.
Wszystko wygląda jak sprytny plan, ale na pewno Kerley mocno stracił w oczach kibiców, a przecież w ostatnich latach był czołowym sprinterem świata i wydawać by się mogło, że sporo zawodników może się na nim wzorować.