Natalia Bukowiecka w weekend wystartowała w biegu na 400 metrów w halowych mistrzostwach Polski rozegranych w Toruniu. Trzykrotna medalistka olimpijska zdobyła złoty medal z czasem 51.44. Druga była Justyna Święty-Ersetic (51.75), a trzecia Anna Gryc, która zanotowała życiówkę - 51.96 (jako szósta Polka w historii zeszła poniżej 52 sekund).
Teraz przed Natalią Bukowiecką bardzo ważna impreza - mistrzostwa świata, które za dwa tygodnie odbędą się w Toruniu (20-22 marca). Przed tymi zawodami 28-latka złożyła jasną deklarację.
- Moim celem w mistrzostwach świata jest finał i rekord życiowy, czyli rekord Polski. Mam nadzieję, że wreszcie w tym sezonie uda mi się pokazać mój potencjał, bo na treningach biegam najszybciej w życiu w hali. Zdarzało się, że forma była, a na zawodach nie potrafiłam jej w pełni wykorzystać. To mnie bolało, bo jeśli mówię, że stać mnie na bardzo szybkie bieganie w hali, to nie są puste słowa. Wierzę, że właśnie podczas mistrzostw świata w Toruniu to wreszcie pokażę - przyznała Bukowiecka w rozmowie z "Faktem".
W najbliższych dniach Bukowiecka skupi się na mocniejszych treningach.
- Jeszcze trochę "podkręcimy" trening, może wpadnie jakiś szybki bieg na trzysta metrów, żeby poczuć solidne zmęczenie. Treningi dają mi dużo pewności i wierzę, że ranga imprezy i atmosfera sprawią, że pobiegnę naprawdę bardzo szybko. Potem już będzie więcej odpoczynku i praca mentalna - dodała.
Zobacz także: Iran poniesie konsekwencje, jeśli wycofa się z mundialu. "Będzie musiał za to zapłacić"
Bukowiecka w swojej karierze zdobyła srebrny medal MŚ w Budapeszcie w 2023 roku oraz dwa medale halowych mistrzostw świata (srebrny w sztafecie 4x400 m w Birmingham w 2018 roku oraz brązowy w sztafecie w Belgradzie w 2022 roku).