Maciej Megier juniorskim mistrzem Europy! Do niedzielnego finału biegu na 3000 m z przeszkodami Polak przystępował jako lider europejskich list U-23 i jeden z głównych faworytów do złota. I nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Cały bieg rozegrał w iście mistrzowskim stylu.
Nasz rodak od początku trzymał się blisko czołówki, w pewnym momencie wyszedł nawet na prowadzenie. Na ostatnim kilometrze postanowił nieco zwolnić i oddał je innym. Nadal jednak utrzymywał się w siedmioosobowej grupce, która biła się o medale. Ostatnie okrążenie rozpoczynał na czwartym miejscu. Wtedy też rozpoczął swój popis.
Megier sukcesywnie przesuwał się w górę. Na rowie z wodą zajmował drugą pozycję, za prowadzącym Lourenco Rodriguesem. Był jednak bardzo blisko niego i na ostatniej prostej przepuścił spektakularny atak. Momentalnie odstawił Portugalczyka i pędził po wygraną. Zza pleców Rodriguesa ambitnie ruszył jeszcze Holender Stefan Nillessen. W końcówce miał nawet wyższą prędkość od Polaka, ale meta okazała się zbyt blisko.
Jako pierwszy przekroczył ją Megier z czasem 8:20.17. Od teraz jest to jego nowy rekord życiowy, a także rekord mistrzostw Europy do lat 23. Srebro przypadło Nillessenowi, który uzyskał czas raptem o pół sekundy słabszy. Brąz trafił zaś do Lourenco Rodriguesa. - Muszę szczerze powiedzieć, że na biegach takiej rangi ciężko się oderwać. Kleiliśmy z chłopakami ten bieg. Holender ma niesamowity finisz i bardzo bałem się, że mnie dogoni. On jednak ścigał się z Portugalczykiem za moimi plecami i nie zagroził mi ostatecznie. Świetnie do tej imprezy przygotował mnie mój trener, Zbigniew Rolbiecki, szczególnie pod względem technicznym. Na ostatnim kole spojrzałem na zegar i już wiedziałem, że poprawię rekord mistrzostw - przyznał po biegu Megier, cytowany przez stronę PZLA.
Dla reprezentacji Polski jest to już drugi złoty medal w imprezie rozgrywanej w norweskim Bergen. W piątek zwycięstwo w biegu na 100 m przez płotki odniosła Alicja Sielska.