10 czerwca Natalia Kaczmarek zwyciężyła w biegu na 400 metrów w finale mistrzostw Europy, sięgając po złoty medal. 26-latka zakończyła rywalizację z czasem 48.98, co jest nowym rekordem Polski na tym dystansie. Poprzedni od 1976 roku należał do Ireny Szewińskiej. 48 lat temu legendarna biegaczka zdobyła złoty medal igrzysk olimpijskich w Montrealu z czasem 49.29, ale od kilkunastu dni rekord należy do Kaczmarek.
- Sama byłam w szoku, jak dobiegłam i zobaczyłam ten czas. Bardzo się cieszę, że nie będzie już pytań: "Kiedy rekord Polski?". Wiedziałam, że jeżeli chcę wygrać, to muszę iść mocno. Już nie czaję się z tyłu. Na finiszu zastanawiałam, się czy dam radę wygrać. Ale wywalczyłam ten medal. Lekko się przeziębiłam obudziłam się z bólem gardła, było trochę niepewności. Ale mówię, że jestem świetnie przygotowana i nic tutaj nie zaszodzi. W tunelu pomyślałam o rekordzie Polski - mówiła tuż po historycznym osiągnięciu.
Świetny bieg naszej zawodniczki nie był przypadkowy. Kaczmarek w ostatnim czasie jest w kapitalnej formie, co udowodniła również podczas 6. Memoriału Ireny Szewińskiej. Tym razem młoda lekkoatletka przebiegła 400 metrów z czasem 49,86, dzięki czemu znów okazała się najlepsza. Zostawiła rywalki w tyle, nie dając im zbyt dużych szans.
- Z dużą przewagą, z dużym spokojem jest zwycięstwo poniżej 50 sekund! Brawo, brawo Natalia Kaczmarek! Drugi bieg w tym sezonie z przełamaniem granicy 50 sekund! - emocjonowali się komentatorzy Polsatu Sport.
Okazuje się, że przy okazji świeżo upieczona mistrzyni Europy ustanowiła nowy rekord Memoriału Ireny Szewińskiej. Chwilę później w jej dłoniach pojawiła się tabliczka upamiętniająca kolejne wielkie osiągnięcie. Miejmy nadzieję, że szczyt formy Natalii Kaczmarek przyjdzie na igrzyska olimpijskie w Paryżu, które ruszą już pod koniec lipca.