Trwające w stolicy Włoch mistrzostwa Europy są jednym z ostatnich sprawdzianów lekkoatletek i lekkoatletów przed igrzyskami olimpijskimi. Te rozpoczną się już w przyszłym miesiącu w Paryżu. Polacy są faworytami do medali podczas najważniejszej imprezy czterolecia. Także na mistrzostwach Europy nie byliśmy i wciąż nie jesteśmy bez szans medalowych.
Jedną z głównych faworytek do medalu podczas sobotniej rywalizacji była Pia Skrzyszowska. Polka nie zawiodła i zajęła trzecie miejsce w biegu na 100 metrów przez płotki. 23-latka zakończyła bieg finałowy z czasem 12.42, co jest jej rekordem życiowym.
Drugim polskim medalistą dość niespodziewanie został Michał Haratyk. Polak nie był faworytem w pchnięciu kulą, ale mimo to zaprezentował się z bardzo dobrej strony i wykorzystał niepowodzenia rywali. Uzyskał wynik 20.94. 32-latek wrócił na podium po sześciu latach przerwy. W 2018 roku w Berlinie był mistrzem Europy.
Oprócz tych pozytywnych momentów, były także te ciemniejsze. W półfinale biegu na 100 metrów mężczyzn doszło do skandalicznych scen. Kiedy biegacze pojawili się na mecie, sędziowie zasygnalizowali... falstart. Z tego powodu bieg musiał być powtórzony. A w powtórce zdyskwalifikowany był Polak Oliwier Wdowik. Nasz obóz złożył protest, o czym poinformował w TVP Sebastian Chmara. Protest został zaakceptowany, jednak czas Polaka nie wystarczył, aby ten awansował do finału.
Komplet wyników Polaków w sobotniej sesji wieczornej:
W niedzielę ostatni dzień rywalizacji. Odbędą się m.in. finały w rzucie młotem czy biegach na 1500, 200 czy 100 metrów.