Sprawa wybuchła już w maju ubiegłego roku. Właśnie wtedy Brązowy medalista mistrzostw świata w biegu na 10 km z 2019 roku oraz rekordzista świata w biegu na 10 kilometrów (26 minut i 24 sekund) - Kenijczyk Rhonex Kipruto został zawieszony. W komunikacie Athletics Integrity Unit (niezależna organizacja międzynarodowa powołana przez IAAF w celu zapewnienia uczciwości w lekkoatletyce) podał wówczas, że lekkoatleta został oskarżony o stosowanie zabronionej substancji. Eksperci uznali, że doping jest wysoce prawdopodobny na podstawie szeregu "nieprawidłowych wzorców hematologicznych".
Zawodnik nieprawidłowości tłumaczył naturalnymi cechami ciała, różnego rodzaju chorobami, a nawet alkoholizmem. Od maja ubiegłego roku nie startował i trwało śledztwo w jego sprawie. Teraz AIU ogłosiło, że wszystkie wyniki osiągnięte przez Kipruto od września 2018 roku do maja 2023 zostały unieważnione. To wielki cios dla 24-letniego Kenijczyka.
- Oznacza to, że stracił on brązowy medal wywalczony na MŚ w 2019 roku. Co ciekawe brązowym medalistą został w tym przypadku piąty w tym biegu Andamlak Belihu z Etiopii. Stało się tak dlatego, że czwarty zawodnik tamtych mistrzostw, Kenijczyk Rodgers Kwemoi, również został zawieszony za doping - czytamy na portalu bieganie.pl. Oprócz tego stracił on też rekord świata na 10 km. Teraz rekordzistą będzie Berihu Aregawi (Etiopia), który w ubiegłym roku pobiegł w czasie 26,33.
Dodatkowo Kenijczyk otrzymał karę aż sześciu lat zawieszenia! Zakończy się ona dopiero 10 maja 2029 roku!
- Po dokładnym zapoznaniu się i rozważeniu całego materiału dowodowego sportowca, komisja orzekająca jest przekonana, że AIU wywiązała się ze swojego zadania, przedstawiając wiarygodne dowody i ustaliła, że sportowiec dopuścił się naruszenia przepisów - m.in. napisał w komunikacie Trybunał Dyscyplinarny. Całą treść komunikatu można przeczytać w linku poniżej.
Kipruto może się odwołać od kary do Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu (CAS) w Lozannie.