22 lata i koniec! Nastolatek pobił nieprawdopodobny rekord Usaina Bolta! [WIDEO]

Usain Bolt to prawdziwa legenda wśród sprinterów. Choć Jamajczyk zakończył karierę w 2017 roku, to jego rekordy wciąż pozostają nie do pobicia. Za wyjątkiem jednego. Kilka dni temu 16-letni Nickecoy Bramwell przebił jedno osiągnięcie Bolta. Niewykluczone, że za kilka lat podobnie jak starszy kolega, stanie się prawdziwą legendą sprintów.

Osiem złotych medali na igrzyskach olimpijskich, 11 na mistrzostwach świata oraz dwa tytułu wicemistrza świata - to tylko niektóre z wielkich osiągnięć legendarnego biegacza Usaina Bolta. Jamajczyk jest także rekordzistą świata na 100 oraz 200 metrów. Jego osiągnięcia są niezwykle imponujące, mimo że od siedmiu lat nie jest już aktywnym sportowcem.

Zobacz wideo Ewa Swoboda wicemistrzynią świata w halowych mistrzostwach świata: Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Usain Bolt zdetronizowany. Jego ponad 22-letni rekord pobity!

W przeszłości Usain Bolt biegał także na 400 metrów. Był nawet rekordzistą igrzysk CARIFTA - czyli turnieju dla sportowców z krajów karaibskich organizowanym przez Karaibskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu. W 2002 roku 16-letni wówczas Bolt pobiegł na tym dystansie o czasie 47,33. Przez 22 lata był to rekord tych zawodów. Kilka dni temu został jednak pobity.

16-letni Nickecoy Bramwell, bo o nim mowa, przebiegł 400 metrów w czasie 47,26, co zostało nowym rekordem. Bramwel potwierdził, że jest bardzo utalentowany i że w przyszłości może dorównać osiągnięciami starszemu koledze. 

 

Sam biegacz nie ukrywał po zawodach zadowolenia. - To wspaniałe uczucie pobić rekord. Od zeszłego lata miałem go na oku, więc to wspaniałe uczucie przyjechać i go pobić. Po prostu oderwałem się od wszystkiego i skupiłem się na pobiciu rekordu - przyznał cytowany przez zagraniczne media.

Wiele wskazuje na to, że w przyszłości Bramwell może stać się jedną z kluczowych postaci lekkiej atletyki. "Tak!! Cieszę się, że kolejny Jamajczyk przejmuje pałeczkę. Jesteśmy siłą, z którą trzeba się liczyć" - napisał w mediach społecznościowych jeden z jamajskich kibiców

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.