Niepokojące wyznanie polskiej mistrzyni. "Chciałam uciekać"

- Ja miałam ataki paniki przed startem. Chciałam uciekać - otwarcie wyznała Anna Kiełbasińska. Multimedalistka mistrzostw świata i Europy ostatnio zmagała się z licznymi kontuzjami. M.in. z tego powodu nie wystartowała na ostatnich mistrzostwach świata w Budapeszcie. Okazuje się, że dotknęły ją również problemy mentalne. - Miałam stany depresyjne - wyjaśniła.
DLOKA
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Anna Kiełbasińka przygotowuje się do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Trzy lata temu w Tokio wraz ze sztafetą 4x400 m wywalczyła srebrny medal, mimo że zaledwie pięć miesięcy wcześniej przeszła operację złamanej kości łódkowatej. Teraz nadal pozostaje w grze, choć ostatnio miała notoryczne problemy ze ścięgnami Achillesa. Zabrakło jej m.in. na zeszłorocznych mistrzostwach świata w Budapeszcie. W "Podkaście Olimpijskim" w Interii zdradziła, że w przygotowaniach przeszkodziło jej coś jeszcze.

Zobacz wideo Robert Lewandowski tylko wysiadł z autokaru. I się zaczęło

Anna Kiełbasińka wprost o stanach depresyjnych. "Jak patrzyłam na ludzi, którzy biegali, to..."

Chodzi o problemy mentalne. Latem zeszłego roku pojawiły się informacje, że Kiełbasińska zmagała sie z depresją. - Ja miałam stany depresyjne, ale depresja nigdy nie była stwierdzona u mnie - wyjaśniła. -Miałam stany depresyjne po halowych mistrzostwach Europy w Stambule, gdzie właściwie nawarstwiły się przez dwa lata bardzo intensywnego życia sportowego, gdzie wspięłam się na wyżyny. Osiągnęłam chyba więcej, niż myślałam, że mogę, chociaż zawsze wierzyłam, że to we mnie jest. I wyznaczyłam sobie cele, bo wiedziałam, że już nie mam dużo czasu. Dwa-trzy lata i właściwie miałam już nie trenować - opowiedziała.

33-latka w Stambule osiągnęła znakomite wyniki i przywiozła stamtąd dwa brązowe medale - indywidulany i w sztafecie 4x400 m. - Byłam tak przestymulowana, że nie potrafiłam się nawet tak naprawdę cieszyć z tego wszystkiego - wspomniała. Po powrocie tydzień chorowała, a następnie miała kłopoty ze znalezieniem motywacji do treningów. - Ja w ogóle jak patrzyłam na ludzi, którzy biegali, to mi się niedobrze aż robiło. Miałam po prostu jakiś taki przesyt. Ja w ogóle nie mogłam się zebrać. To było bardzo męczące - dodała.

Kiełbasińka od kwietnia do lipca próbowała wrócić do dobrej dyspozycji, ale ostatecznie odpuściła. Podzieliła się niepokojącym wyznaniem. - W końcu nie wytrzymałam i najpierw zrobiłam w sezonie przerwę. Zrezygnowałam ze startu w Diamentowej Lidze w Paryżu. Powiedziałam trenerowi, że sorry, ja nie jestem w stanie, bo ja miałam ataki paniki przed startem. Chciałam uciekać - ujawniła.

Więcej o: