Nie żyje Fabian Schulze. Cały kraj w żałobie

Nie żyje Fabian Schulze. Był wicemistrzem Niemiec i niewiele brakowało mu do sięgnięcia po medale w międzynarodowych zawodach. Jak przekazał Niemiecki Związek Lekkoatletyczny, tyczkarz zmarł na "zdradziecką chorobę". - Jestem głęboko poruszony i trudno mi znaleźć słowa - stwierdził jego kolega i niemiecki sprinter Tobias Unger.

Smutne wieści napływają do nas z Niemiec. W wieku 39 lat, na niedługo przed 40. urodzinami, zmarł tyczkarz Fabian Schulze. Był czterokrotnym wicemistrzem kraju i niewiele brakowało mu również do sięgnięcia po medale na Halowych Mistrzostwach Świata (czwarte miejsce w 2006 roku) i Europy (piąte miejsce w 2005 roku). Jego rekord na hali wynosił 5,83 metra, a w plenerze 5,81 metra. 

Zobacz wideo Udane dla Polaków AMŚ w łyżwiarstwie szybkim w Hamar. Luiza Złotkowska: To było wyzwanie po zakończeniu kariery sportowej, żeby zostać w świecie sportu

Nie żyje Fabian Schulze. Zmarł na "zdradziecką chorobę"

O śmierci tyczkarza poinformował Niemiecki Związek Lekkoatletyczny, który przekazał, że zawodnik zmarł na nieujawnioną "zdradziecką chorobę", na którą zapadł w niedzielę. Schulze pozostawił żonę i dwójkę dzieci. "Należał do złotego pokolenia niemieckich tyczkarzy" - czytamy na stronie związku. Obok niego w tym gronie wymieniano także Bjorna Otto, Danny'ego Eckera i Tima Lobingera. 

Schulze pożegnali jego byli koledzy, z którymi wspólnie mieszkał. - Fabian był moim wieloletnim towarzyszem, zawsze go podziwiałem – powiedział były sprinter Marius Broening, cytowany przez Niemiecki Związek Lekkoatletyczny. - Fabian zaprzyjaźnił się z nami podczas naszego wspólnego pobytu w Kornwestheim i w Monachium. Jestem głęboko poruszony i trudno mi znaleźć słowa - dodał inny sprinter Tobias Unger. 

Jak wyjaśniał sam Schulze, pasja do skoków o tyczce narodziła się dzięki obserwowaniu samolotów. - Jako chłopiec siedziałem na łące nad lotniskiem w Stuttgarcie i obserwowałem samoloty. Tak, latanie z kijem byłoby czymś - stwierdził na początku kariery. Jego idolem był legendarny 35-krotny rekordzista świata Sergej Bubka. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.