Kuriozalna sytuacja. Anulowali mu rekord świata przez jeden szczegół

Usain Bolt, Asafa Powell, Michael Johnson, czy Tyson Gay. Nazwiska tych sprinterów zna cały świat. Niesamowite rekordy świata są solą lekkoatletyki. Nic więc dziwnego, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, kiedy 19-letni Kanadyjczyk Christopher Morales-Williams podczas zawodów uniwersyteckich pobił najlepszy czas na jednym z dystansów. Niestety jego szczęście nie trwało długo.

Urodzony w sierpniu 2004 roku Kanadyjczyk Christopher Morales-Williams nie ma jeszcze wielkich sukcesów seniorskich. W swoim dorobku może się pochwalić za to brązowym medalem mistrzostw świata do lat 20. Triumfował także na mistrzostwach panamerykańskich do lat 20. Jego koronnym dystansem jest 400 metrów.

Zobacz wideo Piotr Lisek mistrzem Polski w skoku o tyczce. "Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście"

Rekord na 400 metrów odebrany. 19-latek musi obejść się smakiem

Jakież więc musiało być zdziwienie, kiedy podczas niedawnych zawodów uniwersyteckich na krótkim torze w Fayetteville w Arkansas w Stanach Zjednoczonych, przebiegł tę odległość w 44,49 sekundy. Na takim czasie zatrzymał się przynajmniej zegar.

Niedowierzanie było ogromne, bowiem jest to wynik przewyższający... rekord świata. 400 metrów w hali - bo o takim dystansie mówimy - zostało pokonane przez Kerrona Clementa z Trynidadu i Tobago w 44,57 sekundy. Rzecz działa się w 2005 roku.

Niestety szczęście Moralesa-Williamsa nie trwało długo. Wynik osiągnięty przez 19-latka nie został ratyfikowany i nie będzie uznawany jako oficjalny. O powodach pisze "Mundo Deportivo". - To rozczarowanie wynika z błędu technicznego. Stowarzyszenie Trenerów Lekkoatletycznych ostrzegło, że homologacja rekordu była niemożliwa, ponieważ bloki startowe nie miały czujników, co uniemożliwiało określenie fałszywego startu i zapewnienie całkowicie wiarygodnego pomiaru czasu - tłumaczy hiszpański dziennik.

Mający ekwadorsko-jamajskie korzenie Morales-Williams będzie miał wkrótce nową szansę na pobicie rekordu. 8 marca ma zamiar wystąpić podczas uniwersyteckich zawodów w Bostonie.

Kerron Clement pozostaje wciąż rekordzistą. Rekord, który sam odbierał niegdyś legendarnemu Michaelowi Johnsonowi, mógł stracić już w 2018 roku. Wówczas 400 metrów w hali w czasie 44,52 sekundy przebiegł Michael Norman. Nie został jednak ratyfikowany ze względu na brak kontroli antydopingowej.

Aktualny rekordzista to bardzo utytułowany sportowiec. Ma na swoim koncie trzy medale olimpijskie wywalczone w Pekinie i Rio de Janeiro. Jest mistrzem indywidualnym na 400 metrów przez płotki, a także w sztafecie 4x400 metrów. Wywalczył także srebro w pierwszej z tych dwóch kategorii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.