Druzgocąca wiadomość. Nie żyje rekordzista świata w maratonie. Miał 24 lata

Nie żyje Kelvin Kiptum, rekordzista świata w maratonie, który w zeszłym roku jako pierwszy w historii pokonał ten dystans w czasie poniżej dwóch godzin i minuty. Zaledwie 24-letni lekkoatleta z Kenii oraz jego trener Gervais Hakizimana zginęli w wypadku samochodowym. W zdarzeniu brała udział jeszcze jedna osoba, która doznała ciężkich obrażeń. Na wieść o śmierci Kiptuma zareagował m.in. szef World Athletics Sebastian Coe. "Druzgocąca strata" - napisał w mediach społecznościowych.

Kelvin Kiptum w październiku zeszłego roku ukończył maraton w Chicago w czasie 2:00,35. W ten sposób ustanowił nowy rekord świata, nikt nigdy wcześniej nie pokonał tego dystansu w czasie poniżej dwóch godzin i minuty. Niestety niedawno napłynęły tragiczne wieści dotyczące Kenijczyka.

Zobacz wideo Probierz o depresji w futbolu: To jest bardzo duży problem w piłce

Nie żyje Kelvin Kiptum. Zginął w wypadku samochodowym

W niedzielę 11 lutego w godzinach wieczornych (ok. 23 czasu lokalnego) 24-letni zawodnik i jego trener, 37-letni Gervais Hakizimana mieli wypadek samochodowy, jadąc trasą łączącą Eldoret i Kaptagat. Obaj ponieśli w nim śmierć, co w rozmowie z kenijskimi mediami potwierdziła tamtejsza policja.

Według funkcjonariuszy przyczyną zdarzenia było to, że Kiptum stracił kontrolę nad pojazdem, zjechał z drogi, uderzył w drzewo, a następnie wpadł do oddalonego o 60 metrów rowu. 24-letni biegacz oraz jego trener zginęli na miejscu. Poza nimi w zdarzeniu brała udział 24-letnia Sharon Kosgei, która z ciężkimi obrażeniami trafiła do szpitala.

Świat reaguje na śmierć Kelvina Kiptuma. "Pozostawił po sobie niesamowitą spuściznę"

Na wieść o śmierci rekordzisty świata oraz jego szkoleniowca zareagował prezes World Athletics Sebastian Coe. "Jesteśmy zszokowani i głęboko zasmuceni wiadomością o druzgocącej stracie Kelvina Kiptuma i jego trenera Gervaisa Hakizimany. W imieniu World Athletics przesyłamy najszczersze kondolencje ich rodzinom, przyjaciołom, kolegom z drużyny i narodowi kenijskiemu. (...) Niesamowity sportowiec, który pozostawił po sobie niesamowitą spuściznę. Będzie nam go bardzo brakować" - napisał na Twitterze.

Kondolencje złożył również premier Kenii Raila Odinga. "Opłakujemy stratę niezwykłej osoby, Kelvina Kiptuma, rekordzisty świata i ikony kenijskiej lekkoatletyki. Wraz ze swoim trenerem zginęli tragicznie w wypadku. Składam najszczersze kondolencje jego bliskim, przyjaciołom i całej społeczności lekkoatletycznej. Nasz naród opłakuje głęboką stratę prawdziwego bohatera" - przekazał.

Kiptum ustanowił rekord świata w maratonie już w swoim trzecim starcie w tej konkurencji. Pierwszy zaliczył w grudniu 2022 r. w Walencji, gdzie uzyskał rekordowy dla debiutanta czas 2:01,53. Później poprawił ten wynik w Londynie, gdzie uzyskał wynik 2:01,25. Po jego popisie w Chicago eksperci typowali, że może zostać pierwszym człowiekiem, który przebiegnie maraton w czasie poniżej dwóch godzin. W lipcu miał wystartować w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA