Usain Bolt zrobił wyjątek i poprosił o autograf. Tylko spójrzcie od kogo

Jeden z najlepszych lekkoatletów w historii tej dyscypliny - Jamajczyk Usain Bolt wiele razy w swojej karierze rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Teraz Bolt zrobił wyjątek i to on sam poprosił o autograf. Innego, wybitnego sportowca.

Legendarny sprinter z Jamajki Usain Bolt bardzo rzadko w swojej bogatej karierze był w sytuacji, że prosił kogoś o autograf. On sam bowiem był tak sławny, utytułowany i bardzo lubiany przez kibiców, że sam gdziekolwiek się praktycznie pojawił, to rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Usain Bolt jest bowiem jednym z najsłynniejszych sprinterów w historii lekkoatletyki, rekordzistą świata w biegu na 100 i 20 metrów. Aż osiem razy zdobywał mistrzostwo olimpijskie - na igrzyskach w Pekinie, Londynie oraz w Rio de Janeiro.

Zobacz wideo Wojciech Nowicki ze Złotymi Kolcami 2023. Spodziewał się nagrody?

Usain Bolt zrobił wyjątek i poprosił o autograf. Zobacz od kogo

Teraz 37-letni Usain Bolt zrobił wyjątek w meczu legend Conmebolu, który został rozegrany na Florydzie. Słynny sprinter tym razem nie tylko rozdawał autografy, ale też poprosił o to innego byłego, znakomitego sportowca. Chodzi o piłkarskiego geniusza - obecnie 43-letniego Ronaldinho.

Bolt poprosił słynnego Brazylijczyka, by ten złożył mu podpis na jego koszulce. Po chwili obaj sportowcy serdecznie się wyściskali. Być może obaj to spotkanie zapamiętają na długo.

Bolt po zakończeniu sportowej kariery, w lipcu 2018 roku zgłosił się na sześciotygodniowe testy do australijskiego A-ligowego klubu piłkarskiego Central Coast Mariners. W drużynie zagrał w 12 spotkaniach, zdobył 3 bramki i zaliczył 2 asysty, po czym wycofał się z dalszej gry.

Natomiast Ronaldinho to jeden z najlepszych piłkarzy w historii tej dyscypliny. Fenomenalnie dryblował i zdobywał cudowne gole. W 2002 roku został z reprezentacją Brazylii mistrzostwo świata, a cztery lata później wygrał Ligę Mistrzów z FC Barceloną. W styczniu 2018 roku poinformował o zakończeniu sportowej kariery.

Więcej o:
Copyright © Agora SA