Oskarżycielką Obieny jest Anais Lavillenie, żona francuskiego tyczkarza Ranauda Lavilleniego. Kobieta uważa, że w sprawę dopingową jest zamieszany jego trener.
Ernest John Obiena w zeszłym roku zdobył brązowy medal lekkoatletycznych mistrzostw świata w Eugene, w tym roku srebro w Budapeszcie. W czerwcu tego roku skoczył o tyczce równo sześć metrów.
Teraz Filipińczyk może mieć problemy przez oskarżenia o doping. Zarzuty wobec niego skierowała Anais Lavillenie, choć nie ma żadnych dowodów na stosowanie przez niego zakazanych substancji.
"Obiena jest na dopingu i tak samo jest z Brazem. Ten sam trener, ten sam plan, ten sam cel" - napisała w komentarzu pod jednym z postów magazynu "Vaulter" w mediach społecznościowych. Nie wiadomo, czy ma jakiekolwiek dowody na winę Filipińczyka.
Francuzka nawiązała do Thiago Braza, mistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro sprzed siedmiu lat. W Tokio wywalczył brąz. Brazylijczyk został zawieszony pod koniec lipca tego roku po wykryciu u niego ostaryny, która może powodować wzrost mięśni i częściowo zastępować testosteron. Grozi mu do czterech lat dyskwalifikacji.
Obiena czuje się niewinny, nie ma żadnych zarzutów ze strony Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Jest w stanie udowodnić, że był i jest czysty. Chce na dniach poddać się badaniu wariografem.
- Podczas pobytu w Dubaju przeprowadzimy w tym tygodniu test na wykrywaczu kłamstw, który następnie opublikujemy. Przekażemy informacje, które wzmocnią naszą sprawę. Ernest John Obiega nigdy nie myślał o stosowaniu dopingu, a tym bardziej o byciu blisko niego. Naszą jedyną troską w tym wszystkim jest to, że musi się upewniać, że nikt nie doprawi jego jedzenia i picia. Stawianie takich zarzutów jest bardzo lekkomyślne i nieodpowiedzialne - powiedział w rozowie z CNN James Michael Lafferty, doradca filipińskiego tyczkarza.
Do sprawy odniósł się też sam zainteresowany. "Chcę zachować klasę w tej sprawie. Powiem tylko, że jestem rozczarowany, zły i czuję się pokrzywdzony tymi stwierdzeniami. Mój zespół będzie badał możliwość podjęcia kroków prawnych - oświadczył Obiena.
Najważniejszą imprezą w 2024 r. są igrzyska olimpijskie w Paryżu. Po ostatnich sukcesach Obiena ma prawo mierzyć w medal. Do walki o czołowe miejsca zapewne chce się włączyć Piotr Lisek.