Rosyjski mistrz atakował ludzi w samej bieliźnie. Sąd nie miał litości. Drakońska kara

Alexander Hutte w zeszłym roku dokonał szokującego napadu. Byłemu mistrzowi Rosji wytoczono proces, a w poniedziałek sąd w Sankt Petersburgu wydał wyrok skazujący. Teraz 34-latka czeka pobyt w kolonii karnej.

Aleksander Hutte w maju ubiegłego roku, mając na sobie tylko bieliznę, zaatakował dwie osoby w budynku w Sankt Petersburgu. Jedną z ofiar była 49-letnią kobieta, która nie poniosła poważnych obrażeń. Znacznie gorszy był stan 54-letniego mężczyzny, który najpierw w windzie został uderzony w twarz, a następnie, już w korytarzu, otrzymał co najmniej pięć kolejnych ciosów, a także został kopnięty. W związku z tym incydentem Hutte został postawiony w stan oskarżenia.

Zobacz wideo Klęska gwiazdy MMA. "Dwa razy trafił na 'mordercę'"

Rosyjski lekkoatleta skazany. Trafi do kolonii karnej

W poniedziałek 19 czerwca Nadmorski Sąd Rejonowy w Sankt Petersburgu uznał Hutte za winnego popełnienia przestępstwa z podsekcji 2. artykułu 111. Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej ("Umyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu"). Został on skazany na dwa lata kolonii karnej, musi także wypłacić 54-latkowi odszkodowanie - 40 221 rubli za szkody majątkowe, 450 000 rubli za szkody niemajątkowe. Sportowiec częściowo przyznał się do winy.

Jak podał dziennik "Sport Express", Hutte miał problemy w prawem już w 2021 roku. Wówczas został zatrzymany w Sankt Petersburgu pod zarzutem posiadania narkotyków. "Sprawa karna została wszczęta, ale najwyraźniej dostał stosunkowo łagodną karę" - czytamy.

Alexander Hutte oskarżył trenera o doping. Potem sam został zawieszony

Hutte to czterokrotny mistrz Rosji w sprincie, w 2011 roku został drużynowym mistrzostw Europy. W 2015 roku poinformował międzynarodową federację lekkoatletyczną (wówczas IAAF, obecnie World Athletics) o dopingu w kadrze narodowej. Wówczas oskarżył swojego trenera Zuhrę Vereshchagin o uzyskanie pozytywnego wyniku testu.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dwa lata później Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie zdyskwalifikował samego Hutte za naruszenie przepisów antydopingowych. Wśród naruszeń wskazano uchylanie się od poddania się badaniu antydopingowemu i obecność substancji zabronionej w próbce. Dyskwalifikacja na okres czterech lat liczona była od 5 sierpnia 2015 r., wszystkie wyniki zawodnika od 22 maja do 4 sierpnia 2015 r. podlegały anulowaniu. Po odbyciu dyskwalifikacji zawodnik nie wrócił do sportu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.