Kiełbasińska mówi wprost. "To nie jest konkurs na przyjaciółkę roku"

W poniedziałek rozpoczną się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Monachium. Na jak najlepszy wynik indywidualny, ale też w sztafecie, liczy Anna Kiełbasińska. - Wierzę, że teraz razem będziemy walczyć o medal - powiedziała zawodniczka.

Na mistrzostwach w Monachium zaprezentuje się grupa 81 polskich zawodników. Spore nadzieje na medal można wiązać z występem pań w biegu na 400 metrów. Tytułu sprzed czterech lat z Berlina będzie bronić Justyna Święty-Ersetic, ale tym razem największymi gwiazdami na tym dystansie są Natalia Kaczmarek i Anna Kiełbasińska. Wszystkie trzy zawodniczki mają już pewny udział w półfinale, a wszystko za sprawą wysokich lokat w europejskim rankingu.

Zobacz wideo Maria Andrejczyk: Ważniejsze są cisza i spokój, które pozwalają skupić się na najcięższej pracy

Kiełbasińska spełniła marzenie, teraz czas na medal

W tegorocznych mistrzostwach świata w Eugene najlepiej spisała się Kiełbasińska, która awansowała do finału biegu indywidualnego. - Bycie w finale MŚ to było moje marzenie i zrobiłam to. Przez tyle lat trenowania patrzyłam na rywalki i mówiłam "wow", dla mnie było to coś niemożliwego. Jest to dla mnie osiągnięcie życia. Ale zbieram siły, żeby w Monachium była kolejna porcja szczęścia. To jest mój cel - powiedziała w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.

W Monachium zawodniczka celuje w pobicie rekordu życiowego i złamanie bariery 50 sekund na dystansie jednego okrążenia. Ostatnio sztuka ta udała się Kaczmarek, która w Memoriale Kamili Skolimowskiej osiągnęła czas 49.86 s. - Mam nadzieję, że niedługo do niej dołączę! To niesamowity, historyczny wynik, który daje mi wielkiego kopa motywacyjnego. Natalia mnie napędza i teraz nie mogę pozostać z tyłu! - stwierdziła.

Kajetan Duszyński nie wystartuje w Monachium. Kajetan Duszyński nie wystartuje w Monachium. "Czasu jest zbyt mało"

Oprócz startu indywidualnego Kiełbasińska wielkie nadzieje wiąże również ze sztafetą. W Eugene nie wystartowała, co wywołało spore niezadowolenie zawodniczki i konflikt w drużynie. Biegaczka zapewnia, że nie rozpamiętuje już tej sytuacji i skupia się na walce o medal. - Nie ma o czym pamiętać, trzeba patrzeć do przodu i ja tak będę robić. To nie jest konkurs na "przyjaciółkę roku", to profesjonalny sport. Mamy mocny skład, ale MŚ pokazały że niczego nie można być pewnym. Wierzę jednak, że teraz razem, powtarzam razem, będziemy walczyć o medal na mistrzostw Europy - podkreśliła zawodniczka. 

Anderson Peters pobityMistrz świata pobity i wrzucony do morza. Władze reagują [WIDEO]

Polki w Monachium będą bronić złotego medalu w sztafecie 4x400 metrów. Biegi eliminacyjne w tej konkurencji odbędą się w piątek 19 sierpnia, a finał zaplanowano na sesję wieczorną następnego dnia. 

Więcej o: