Adrianna Sułek poszła na noże z PZLA. Oto finał głośniej afery. Wystarczyło

Adrianna Sułek rozpoczęła konflikt z PZLA podczas mistrzostw świata w Eugene. Zawodniczka wyjaśniła sytuację ze związkiem i teraz może skupić się na przygotowaniach do mistrzostw Europy.

Adrianna Sułek zaprezentowała się z bardzo dobrej strony podczas mistrzostw świata w Eugene. Polska siedmioboistka przez cały czas walczyła o podium, jednak finalnie zajęła czwarte miejsce. Przy okazji pobiła rekordy życiowe w trzech konkurencjach (bieg na 200 m, pchnięcie kulą, bieg na 800 metrów) i osiągnęła najwyższy wynik w karierze w łącznej punktacji, zdobywając 6672 punkty. Jest to również nowy rekord Polski.

Zobacz wideo Maria Andrejczyk: Ważniejsze są cisza i spokój, które pozwalają skupić się na najcięższej pracy

Był konflikt i spory niesmak, wystarczyła rozmowa

Jeszcze przed wylotem do USA zawodniczka narzekała na warunki panujące podczas zgrupowania w Seattle. - To był mój najgorszy obóz, jaki przygotowywał Polski Związek Lekkiej Atletyki - stwierdziła wprost zawodniczka. Znacznie konkretniejszy głos w sprawie Sułek zabrała po występie w Eugene. - Jedynym hamulcem w moim rozwoju jest Polski Związek Lekkiej Atletyki. To, co robi PZLA, to jest po prostu rzucanie kłód pod nogi. Mam już dosyć milczenia. Postanowiłam, że po tych mistrzostwach świata będę o tym mówiła głośno - powiedziała siedmioboistka.

Justyna Święty-Ersetic podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej w 2021 r."Przełomowy moment dla polskiej lekkoatletyki". Mamy Diamentową Ligę

Jej wypowiedź spotkała się z krytyczną opinią innych sportowców, ale również działaczy związku. Głos w sprawie zabrał również wiceprezes PZLA, Tomasz Majewski. - Ada jest młodą zawodniczką, bardzo perspektywiczną, ma przed sobą naprawdę wielką przyszłość, ale nie za bardzo rozumie, na czym polega finansowanie sportu w Polsce. Ona nie wie, jak to wszystko jest zbudowane - powiedział w rozmowie z Łukaszem Jachimakiem były kulomiot

Armand Duplantis pobił rekord świata w skoku o tyczce (6,21 m) podczas mistrzostw świata w Eugene. 24 lipca 2022Duplantis wybrał start w Polsce kosztem Szwecji

Jak donosi Michał Chmielewski z TVP Sport, konflikt między stronami został wreszcie zażegnany. - Jak usłyszałem, słynna wojenka 'Adrianna Sułek - PZLA' skończyła się wezwaniem zawodniczki na dywanik w związku. A tam sympatyczną rozmową i zakopaniem topora… Można? Można. Ada startuje na ME w Monachium, o żadnych dyscyplinarkach nie było mowy" - napisał dziennikarz na Twitterze. A w Monachium Sułek chce walczyć o medal, co zaznaczyła na swoim Instagramie. - Od jutra dwutygodniowy obóz w Spale, bo dzięki Spale są... A mnie tylko to interesuje na tej imprezie - napisała pod jednym ze zdjęć zawodniczka.

Więcej o: