Polska zdobyła cztery medale podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Eugene. Po złotym medalu zdobyli Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki, a dwukrotną srebrną medalistką w chodzie sportowym została Katarzyna Zdziebło (na 20 i 35 km). Sporo też działo się poza stadionem. Adrianna Sułek zajęła czwarte miejsce w siedmioboju, a potem na łamach Sport.pl uderzyła w PZLA, uważając federację za "jedyny hamulec w rozwoju". Poza tym działacze PZLA nie przekazali trenerom sztafety mieszanej, że zmienił się regulamin, a Anna Kiełbasińska nie brała udziału w biegu.
Tomasz Majewski, wiceprezes PZLA pojawił się na wtorkowej konferencji prasowej, gdzie odniósł się do słów Adrianny Sułek i sytuacji ze sztafetą mieszaną. Były dwukrotny mistrz olimpijski przyznał, że związek czuje się odpowiedzialny za błąd ze zbyt późnym przekazaniem zmian w regulaminie. - Można było to inaczej rozegrać, ale stało się, jak się stało. Dla nas to też nauka, żeby podchodzić do takich sytuacji z większą uwagą i żeby wszystko lepiej przygotowywać. Chcemy to poprawić przed ME w Monachium - powiedział.
- Będziemy wyjaśniać i tłumaczyć tę sytuację z Adrianną Sułek. Mamy nadzieję, że wszyscy na tym skorzystamy. Nie wiem, kto jej rzuca kłody pod nogi, ale na pewno nie ja i PZLA. Bez związku lekkiej atletyki nie da się w Polsce trenować. My jesteśmy po to, by te kariery pięknie się rozwijały, tak jak pięknie rozwija się kariera Sułek - dodał Majewski. Wiceprezes federacji przyznał, że jest zadowolony z wyniku Polski na mistrzostwach świata.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Teraz przed polskimi lekkoatletami Diamentowa Liga w Chorzowie (Memoriał Kamili Skolimowskiej), która odbędzie się 6 sierpnia. Dziewięć dni później rozpoczną się mistrzostwa Europy w Monachium. Czy kadra zdaniem Majewskiego utrzyma serię 12 medali z Berlina i Amsterdamu? - Rywalizacja w wielu konkurencjach będzie stała na takim samym poziomie, jak na mistrzostwach świata. Liczymy na więcej miejsc na podium. Kadra będzie szersza i trochę młodsza, no i szans medalowych też będzie więcej - skwitował.