Adrianna Sułek robi furorę na MŚ. "Fajnie, że was przyciągam. Bądźcie"

Łukasz Jachimiak
- Wychodzę z bojowym nastawieniem. Wierzę, że moje starania doprowadzą mnie do czegoś spektakularnego. Bądźcie! - to jest odezwa Adrianny Sułek do narodu. Polska wieloboistka jest czwarta po czterech konkurencjach siedmioboju na MŚ w Eugene. Czas na dokończenie rywalizacji.

W biegu na 100 m przez płotki Adrianna Sułek osiągnęła swój drugi najlepszy wynik w życiu. W skoku wzwyż 189 cm było drugim wynikiem w całej stawce. Po dwóch konkurencjach Polka była druga. Po pchnięciu kuli spadła na trzecie miejsce. Ale w kuli Ada była wspaniała.

Zobacz wideo Zabawa w "5 sekund" z Tomaszem Majewskim. Jak odpowie wybitny sportowiec?

Kula to nie jest bajka Ady, a w Eugene pchnęła aż trzy razy dalej niż kiedykolwiek! Z poziomu 13.79 m swoją życiówkę przesuwała na 14.06, 14.11 i 14.13 m. Pierwszy dzień rywalizacji siedmioboistek kończył bieg na 200 metrów. Tu też Ada pobiła rekord życiowy.

Efekt jest taki:

  1. Thiam (Belgia) 4071 pkt
  2. Vetter (Holandia) 4010
  3. Hall (USA) 3991
  4. Sułek (Polska) 3982
  5. Vidts (Belgia) 3921

Tak blisko... Damian Czykier o krok od medalu MŚ. Tak blisko... Damian Czykier o krok od medalu MŚ. "Byłbym legendą"

Klasyfikacja po połowie rywalizacji sprawia, że w poniedziałkowy wieczór w Polsce przed telewizorami zapewne chętnie siądzie wielu kibiców. W Eugene będzie godzina 9.35 a w naszym kraju - 18,35, gdy siedmioboistki zaczną skakać w dal. A później będą jeszcze rzucały oszczepem i pobiegną na 800 metrów. Czy Sułek doskoczy, dorzuci i dobiegnie do medalu?

- Jestem naprawdę blisko i wierzę, że moje starania doprowadzą mnie do czegoś spektakularnego. Nie wiem czy to będzie medal, bo - tak jak podejrzewałam - jest pięć-sześć dziewczyn, które skończą rywalizację na poziomie 6600 punktów i więcej. Niestety, mam tego pecha, że zawody rozgrywają się na takim poziomie. Albo szczęście! - mówi Ada.

Poziom 6600 punktów to poziom rekordu Polski. W 1985 roku 6616 punktów zdobyła Małgorzata Nowak. Jeśli 23-letnia Sułek jest na takim poziomie w swoim debiucie na mistrzostwach świata, to już bardzo dobrze. A nawet świetnie! A jeśli Ada wywalczy medal - będzie kapitalnie!

Ewa Swoboda nie pobiegła w finale MŚ. Ewa Swoboda nie pobiegła w finale MŚ. "I tak jest super"

Ada nie liczy na "wtopę" czy "zerówę"

Faworytką do podium Polka nie jest. Szczególnie dlatego, że jej najsłabszą stroną jest rzut oszczepem. Tu ma życiówkę wynoszącą 42.50 m. Prowadząca Thiam ma rekord 59.32 a zajmująca drugie miejsce Vetter - 59.81. Wygląda na to, że powalczyć Sułek może najwyżej o brąz z Hall. Życiówka Amerykanki w oszczepie to 45.12 m.

- W oszczepie na pewno czuję się na pobicie rekordu życiowego. Ale w tej konkurencji jeszcze u mnie czasem górę biorą emocje. Mam nadzieję, że poniedziałek otworzę sobie dobrym skokiem w dal i wtedy mnie poniesie. Rekordy życiowe pozwalają marzyć i celować w jeszcze więcej - mówi Ada. I zgadza się, że skok w dal bywa nerwowy i że w nim zdarzają się wpadki. - Ale na pewno nie muszę liczyć na to, że któraś z rywalek popełni jakąś zerówę czy wtopę - zaznacza Polka. - Ja jestem gotowa na bardzo dalekie skakanie i teraz pytanie czy to wystarczy, żeby przy przyzwoitym oszczepie i katorżniczych 800 metrach wywalczyć to, o czym marzę, czy to wystarczy na trochę mniej - tłumaczy.

DLOKA\SportRewelacyjny bieg Kaczmarek na MŚ, a na mecie? "Niestety"

"Muszę was jeszcze bardziej przyciągać"

Wiemy już, czego nie wiemy. Natomiast pewne jest jedno - dzięki Adriannie Sułek znów emocjonujemy się lekkoatletycznymi wielobojami. W marcu Ada zdobyła srebro w pięcioboju na halowych MŚ w Belgradzie. Teraz robi wielkie rzeczy w Eugene. - Fajnie, że was przyciągam. Muszę was jeszcze bardziej przyciągać - uśmiecha się nasza zawodniczka. - Czuję się najlepiej w życiu. Wychodzę z bojowym nastawieniem. Bądźcie! - kończy.

Skok w dal do siedmioboju w poniedziałek od godz. 18.35 czasu polskiego, rzut oszczepem od 19.50 a kończące zawody 800 m o 3.55 we wtorek rano.

Więcej o: