Mocne uderzenie na start MŚ. Polacy pędzą po medal w raju. "Chcą zaszachować rywali"

Łukasz Jachimiak
Dawid Tomala w Eugene oraz polska sztafeta mieszana 4x400 m
Łukasz Jachimiak/AG

Między stuletnimi budynkami University of Oregon przechadza się Dawid Tomala. - To dobre określenie, bo ja się dopiero rozpędzam - śmieje się mistrz olimpijski w chodzie. - Mój start będzie ostatniego dnia mistrzostw świata - mówi. Pierwszy dzień już dziś. Od razu z mocnymi, polskimi uderzeniami - pisze z Eugene Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

Dwie godziny drogi autem od Portland i godzinę jazdy od Pacyfiku leży lekkoatletyczny raj. Tak może się reklamować Eugene. Ma do tego pełne prawo, pomimo pewnych kłopotów. A są to:

Mieszany medal na powitanie ze "Szmaragdowym Miastem"?

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...