Białorusini zniszczyli Cimanouskiej życie. "Nawet mąż nie wiedział o chorobie"

Kryscina Cimanouska w rozmowie z WP SportoweFakty opowiedziała o swojej chorobie. Białoruska lekkoatletka, która czeka na polskie obywatelstwo zmaga się z bulimią, którą ukrywała przed swoją rodziną, nawet przed mężem.

W 2021 roku Kryscina Cimanouska skrytykowała swój sztab szkoleniowy podczas igrzysk olimpijskich w Tokio, na skutek czego próbowano ją odesłać z powrotem na Białoruś. Lekkoatletka została przetransportowana na lotnisko, ale zdołała się wymknąć pilnującym jej ludziom i zgłosiła sprawę na policję. Niedługo po całym zajściu otrzymała od polskich władz wizę humanitarną. 

Zobacz wideo Maria Andrejczyk: Ważniejsze są cisza i spokój, które pozwalają skupić się na najcięższej pracy

Cimanouska, przebywająca obecnie w Warszawie, opowiedziała w rozmowie z WP SportoweFakty o walce z bulimią. - Zaczęło się cztery lata temu przez mojego białoruskiego trenera. Byłam jego podopieczną od osiemnastego do dwudziestego roku życia. Przez dwa lata non stop mówił, że jestem za gruba. Że jeśli schudnę, wyniki się poprawią. Na każdym kroku mnie kontrolował. Był ze mną na treningach, spotkaniach, zawodach. Czułam, jakby mnie śledził. Nieustannie patrzył mi w talerz. Słyszałam: "nie możesz tego zjeść", "tego też nie powinnaś". Ograniczenia były coraz większe. Poczułam, że jestem sama. Praktycznie nic nie jadłam. Jedynie ryż, trochę owoców i warzyw, białka. Schudłam siedem kilogramów, ważyłam 55 - zdradziła Cimanouska. - Cokolwiek zjadłam, biegłam do łazienki i wywoływałam u siebie wymioty. Później przestałam, ale ciało już się do tego przyzwyczaiło. Samo wyrzucało z siebie to, co spożyłam - dodała.

Skandal na lotnisku - ME LekkoatletykaSzokujące obrazki z Okęcia. W takich warunkach Polacy spędzili noc przed Me

Cimanouska opowiedziała, dlaczego zachorowała na bulimię

Cimanouska opisała także relację ze swoim trenerem. - Nikomu nie mówiłam o chorobie. Nie wiedział nawet mąż, który już ze mną mieszkał. Nie miałam depresji czy napadów lęku towarzyszących czasem bulimii. Natomiast nieustannie brakowało mi sił. Nie chciałam trenować, wychodzić na uczelnię. Miałam siedemnaście, osiemnaście lat. Nie rozumiałam, co się dzieje. A nie było nikogo, kogo mogłabym poprosić o radę. Trener był zadowolony. "Chudniesz, więc będziesz szybsza". Tyle że wyniki się pogarszały. Spadałam coraz niżej, a on nie reagował. Po moim wyjeździe z Białorusi, gdy zaczęto mówić o mojej chorobie psychicznej, udzielił telewizyjnego wywiadu. "Zawsze wiedziałem, że z jej głową coś nie tak" - opowiedziała.

Jak sama przyznała, nadal czeka na polskie obywatelstwo, które pozwoli jej startować w zawodach. Obecnie nie może tego robić - po ataku Rosji na Ukrainę, sportowcy z Rosji i Białorusi otrzymali zakaz startów. - Najpierw przepadła mi zima. Miałam nadzieję, że latem będę startować, ale ciągle czekam na obywatelstwo. Jeszcze dwa tygodnie przed zawodami myślałam, że się uda. Liczyłam na to, tym bardziej że od wyników zależy moja sytuacja finansowa. Tymczasem ciągle czekam na obywatelstwo. Nie mam jednak pretensji, na nikogo się nie obrażam. Wręcz przeciwnie, wszyscy wokół próbowali mi pomóc. Prezes Tomasz Majewski dzwonił i pytał, na jakim etapie jest sprawa. Ministerstwo też monitorowało sytuację. Zrobili wszystko, bym mogła wystartować. Świat się nie zawalił. Prędzej czy później otrzymam obywatelstwo i pokażę, na co mnie stać - przyznała Cimanouska.

Armand Duplantis ustanowił nowy rekord świata w skoku o tyczce na stadionie. Teraz najlepszy wynik w historii to 6,16 m.Wielki Duplantis. Znów to zrobił. Nowy rekord świata i to w jakim stylu

Kryscina Cimanouska jest złotą medalistką mistrzostw Białorusi. Reprezentowała swój kraj między innymi podczas mistrzostw Europy i świata. Na swoim koncie ma także złoto za bieg na 200 metrów podczas Uniwersjady w Neapolu oraz srebro w młodzieżowych mistrzostwach Europy w 2017 roku. 

Więcej o: