Pia Skrzyszowska błyszczy. Tylko mistrzyni olimpijska była lepsza. "Mam zapas"

Łukasz Jachimiak
- Myślę o medalach, ale nie mówię o nich głośno. Przegrałam tylko z mistrzynią olimpijską, ale kiedyś chcę z nią wygrać - mówi Pia Skrzyszowska. Utalentowana sprinterka po raz kolejny błysnęła w Chorzowie na Memoriale Kusocińskiego. Pia urodziła się niemal dokładnie w tym samym czasie co Iga Świątek.

W 21. urodziny Igi Świątek (31 maja) Pia Skrzyszowska przebiegła 100 m przez płotki w czasie 12.65 s (w tym roku to drugi najlepszy rezultat w Europie i 16. na świecie). Tamtego dnia w Ostrawie Pia kolejny raz poprawiła swój rekord życiowy. Rok temu na igrzyskach olimpijskich w Tokio medal dawał wynik 12.55 s. - To już całkiem blisko - mówi Skrzyszowska.

Zobacz wideo Tajemnica sukcesu Błachowicza. "Czasem gadaliśmy przez 15 godzin dziennie"

W niedzielę w Chorzowie Pia była druga z czasem 12.73. Najlepsza była Jasmine Camacho-Quinn. Potężnie zbudowana Portorykanka mimo mocnego, niekorzystnego wiatru wpadła na metę ze świetnym czasem 12.43 s. Skrzyszowska kolejny raz przegrała z mistrzynią olimpijską, ale wyprzedziła trzecią w Tokio Megan Tapper.

Nasza 21-latka (urodziła się 20 kwietnia 2001 roku) cały czas się rozpędza i pokazuje, że stać ją na coraz więcej. - Jest co zmieniać, mam zapas - deklaruje. To świetna wiadomość w kontekście lipcowych mistrzostw świata w Eugene i sierpniowych mistrzostw Europy w Monachium.

W niedzielę (5 czerwca) na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbyła się 68. edycja Memoriału Janusza KusocińskiegoEwa Swoboda ruszyła jak rakieta. Co za początek. "Wróciłam"

Łukasz Jachimiak: Znów pobiegłaś bardzo szybko, prawie na kolejny rekord życiowy. I znów przegrałaś tylko z mistrzynią olimpijską.

Pia Skrzyszowska: No właśnie - znów przegrałam! Ale przyjdzie taki bieg, że z nią wygram. Czas jest lepszy niż życiówka z ubiegłego roku, więc nie jestem zła. Technicznie nie było tak, jak chciałam. Ale czekam, bo wiem, że przyjdzie taki dzień, kiedy wszystko zrobię dobrze. W Chorzowie mistrzyni olimpijska uciekała mi już od pierwszego płotka. Kilka dni wcześniej w Ostrawie było tak, że pierwszą część biegu ja prowadziłam. Spokojnie, jestem cierpliwa - pobiegłam gorzej, a i tak to jest czas 12.73 s, bardzo dobry, piąty czy szósty wynik w naszej historii.

Przegrałaś z najlepszą w Tokio Camacho-Quinn, ale wygrałaś z brązową medalistką Tapper. Widzimy, że wzbudzasz coraz większe zainteresowanie nie tylko wśród polskich, ale też wśród zagranicznych dziennikarzy.

- Tak, chcę biegać w finałach mistrzostw świata i mistrzostw Europy, więc muszę się do tego przyzwyczaić. Teraz przegrałam tylko z mistrzynią olimpijską, ale kiedyś chcę z nią wygrać. Wiadomo, że jej poziom jest fenomenalny. Ona może nawet pobić rekord świata. W tym roku jeszcze aż tak bardzo się z nią nie porównuję, ale dążę do tego, żeby się kiedyś porównywać.

Camacho-Quinn jest potężna, a ty jesteś filigranowa. Czy idziesz trochę w kierunku nabrania muskulatury?

- Nie wiem. Ha, ha, trudne pytanie! Myślę, że nabieram trochę więcej masy, coraz większa siłownia stopniowo przychodzi. Ale myślę, że to nie jest jedyny aspekt, w którym jest lepsza. Ma lepszy rytm i jeszcze trochę lepszą technikę. Jest co zmieniać, mam zapas.

Apogeum twojej formy ma być na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku?

- Na pewno celuję w Paryż wysoko. Chcę progresować z roku rok, widać, że trzymam równą formę i chcę coraz więcej dokładać. Może w przyszłym roku wejdę na jeszcze wyższy poziom, a w Paryżu - na jeszcze wyższy. Moja życiówka - 12.65 - jest już wysoko w światowej hierarchii i myślę, że już dla czołówki nie jestem obojętną przeciwniczką. Z Megan Tapper, brązową medalistką z Tokio, wygrałam już drugi raz. Na pewno ona mnie już traktuje jak równą rywalkę.

Pia, wygrywasz z medalistką olimpijską, a mówisz o finałach MŚ i ME. Dlaczego nie o medalach?

- Myślę o nich, ale nie mówię głośno, bo nie chcę sobie nakładać presji. Jak przyjdzie co do czego, to będzie się trzeba skupić na eliminacjach i na kolejnych etapach.

Patryk DobekPatryk Dobek znów szybki. "Na butach powinni mi napisać Król"

Twój tata wyliczył, w jakim czasie trzeba będzie w tym roku biegać na medale MŚ i ME?

- Na igrzyskach medal dawał wynik trochę powyżej 12.50 [12.55]. To jest już całkiem blisko mojej życiówki.

Zauważyłaś, że twoja rówieśniczka z Polski, z równie krótkim imieniem, robi furorę w światowym sporcie? Iga, Pia - to brzmi tak samo dobrze.

- Gdzieś to porównanie już widziałam. Ale na razie powiem tylko, że faktycznie mamy po tyle samo liter w imieniu.

Więcej o: