Wojciech Nowicki najlepszy w Nairobi. Pobił swój rekord sprzed siedmiu lat

Wojciech Nowicki wygrał zawody w Nairobi. Polak rzucił młotem na odległość 81,43 m, co jest jego piątym najlepszym wynikiem w karierze. Mistrz olimpijski z Tokio nie mógł lepiej zacząć nowego sezonu lekkoatletycznego.

Krótko po zdobyciu złota na igrzyskach olimpijskich w Tokio ogłosił zaskakującą decyzję. Wojciech Nowicki przestał pracować z Malwiną Wojtulewicz, a jego nową trenerką została Joanna Fiodorow, która zakończyła karierę sportową. Współpraca dwójki młociarzy opłaciła się i to już na początku sezonu. Nowicki w Nairobi aż cztery razy osiągnął wynik powyżej 80 metrów.

Zobacz wideo Wisła nad przepaścią. Brzęczek: Jakbym nie był optymistą, to musiałbym zrezygnować z pracy

Nowicki świetnie wchodzi w nowy sezon. Tak dobrze jeszcze nie było

Najlepszy - 81,43 m - zdobył w ostatniej serii. Wynik ten dał mu pierwsze miejsce na Kip Keino Classic, czyli spotkaniu lekkoatletycznym odbywającym się na stadionie Kasarani w stolicy Kenii. Zawody organizowane są w ramach World Athletics Continental Tour i znajdują się w oficjalnym kalendarzu rywalizacji lekkoatletycznej. 

Więcej treści sportowych znjadziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dotychczas żaden inny młociarz nie osiągnął lepszego wyniku. Nowicki oddał w sumie sześć rzutów. Już w drugim przełamał barierę 80 metra, zrobił to o 10 centymetrów. Pozostałe wyniki prezentują się następująco: 76,32 - 78,65 - 80,45 - 80,15 - 81,43 metra. Jak podaje Ahtletics News, to piąty najlepszy wynik Nowickiego w karierze i najlepsze otwarcie sezonu. Lekkoatleta pobił swój rekord z 2015 roku, gdy rzucił 78,71 m. 

Diamentowa Liga w Polsce. Diamentowa Liga w Polsce. "Dotarliśmy na szczyt, jesteśmy w niebie"

Sobotnie wyniki to i tak nie jest maksimum, na jakie stać Nowickiego. W poprzednim roku udało mu się przekroczyć barierę 80 metrów we wszystkich sześciu rzutach. Miało to miejsce na igrzyskach olimpijskich w Toki. W najlepszej próbie osiągnął aż 82,52 m i wyprzedził Norwega Eivinda Henriksena (81,58) oraz Pawła Fajdka (81,53). Niedługo później wszyscy świętowaliśmy jego sukces, gdy na Stadionie Olimpijskim wybrzmiał hymn naszego kraju, a wspomnieni sportowcy odebrali kolejno złoty i brązowy medal olimpijski. 

Więcej o: