Dzieciak z USA bije rekordy Usaina Bolta. Superkolce, supertalent i superpresja

Łukasz Jachimiak
Jeśli Usain Bolt ustanawiał rekordy dwudziestego drugiego wieku, to co może zrobić Erriyon Knighton? Nastolatek z Florydy właśnie bije juniorskie rekordy świata niedawnej gwiazdy. I chociaż nie jest typem aż takiego showmana, przyznaje, że widzi w sobie podobieństwo do króla sprintu z Jamajki.

W 2004 roku Usain Bolt debiutował na igrzyskach olimpijskich. Miał 18 lat. Odpadł w eliminacjach biegu na 200 metrów, w serii wygranej przez Marcina Jędrusińskiego. Stało się tak z powodu kontuzji, ale i tak czas 21,05 s był bardzo rozczarowujący dla kogoś, kto w tamtym roku bił już rekord świata do lat 18 wynikiem 19,93.

Zobacz wideo Zabawa w "5 sekund" z Tomaszem Majewskim. Jak odpowie wybitny sportowiec?

W tym samym 2004 roku urodził się Erriyon Knighton. Amerykanin ma dziś 18 lat i biega 200 metrów w czasie 19,49 s. Już jest czwartym najszybszym człowiekiem w historii. Był czwarty na igrzyskach olimpijskich (rok temu w Tokio). Możliwe, że wkrótce poprawi rekordy Bolta, którymi ekscytowaliśmy się tak bardzo, że nazywaliśmy je rezultatami z XXII wieku.

9,58 s czy 19.19 s? Trudno wskazać bardziej kosmiczny rekord

Bolt był wielki. Od 2008 do 2016 roku wygrywał jak chciał na 100 i 200 metrów. Bił rekordy świata z łatwością i robił show, jakiego bardzo potrzebowała lekkoatletyka cierpiąca na brak gwiazdy, lidera.

- Zwolniłem na długo przed metą i nie byłem ani trochę zmęczony. Mógłbym wrócić na start i zrobić to jeszcze raz - opowiadał po pobiciu rekordu świata na 100 m na igrzyskach w Pekinie w 2008 roku. On dopiero rok wcześniej zaczął biegać na 100 m! Do 2007 roku rozwijał się wspaniale na 200 m. Od 2008 rządził na obu dystansach.

Jego rekord świata na 100 m - 9,69 s - już był fantastyczny, a w 2009 roku Bolt zrobił coś jeszcze większego. Przede wszystkim zawiązał sznurówki i - inaczej niż w Pekinie - na ostatnich metrach nie świętował zwycięstwa.

Po pierwszym triumfie Bolta na igrzyskach eksperci wyliczyli, że mógłby uzyskać czas 9,55, a nie 9,69, natomiast po berlińskim rekordzie wynoszącym 9,58 dowiedzieliśmy się, że fizjoterapeuta mistrza typował dla niego czas 9,56, trener 9,54, a sam Bolt założył się ze swoimi pomocnikami, że uzyska wynik 9,52.

Na MŚ 2009 Bolt ustanowił fantastyczny wynik na 100 m, ale też nie mniej znakomity na 200 m. Swój rekord świata poprawił z 19,30 na 19,19. Eksperci zachwycali się, że bez trudu granicę z 19,3 przeniósł na 19,1, przeskoczywszy nad 19,2. Byli nawet tacy, którzy pytali wtedy Bolta, czy mógłby złamać barierę 19 sekund, gdyby miał mocny, korzystny (oczywiście dopuszczalny przepisami) wiatr.

Oficjalnie Bolt się nad tym nie zastanawiał. Ale ciekawe, czy za jakiś czas nie poznamy takich szczegółów, jak te ujawnione przez mistrza dotyczące zakładów o rekord na 100 metrów.

Może Woronin wywróżył

- Kiedy Bolt biegał 9,58 s, to spokojnie mógł urwać z tego wyniku jeszcze co najmniej 0,08 s. A nawet więcej. Gdyby wykorzystał wszystko, co dostał od Boga czy od losu, to złamałby barierę 9,5 s. Szkoda, że prawie zawsze albo ostentacyjnie zwalniał przed metą, albo się rozglądał, albo zupełnie się nie skupiał na starcie, bo wiedział, że z łatwością później wszystkich dogoni i przegoni - oceniał kiedyś w rozmowie ze Sport.pl Marian Woronin.

Innym razem najszybszy Polak w historii zaskoczył nas swoim typem. - Nawet jak w półfinale czy finale upadnie, to i tak się podniesie i jeszcze wygra - śmiał się Woronin, gdy oceniał formę Bolta na MŚ 2017, czyli na ostatniej wielkiej imprezie Jamajczyka. - Oczywiście żartuję. Widać już po nim, że jest zmęczony latami startów, że już mu błysk trochę uciekł. Daj mu Boże, żeby na koniec wygrał, a nam, żeby za kilka lat pojawił się ktoś tego formatu co on. Na pewno w najbliższym cztero- czy pięcioleciu nikogo takiego nie będzie. Ale sport się coraz bardziej rozwija w kierunku wielkich widowisk, więc liczę, że do 2025 roku nowa gwiazda wielkości Bolta się pojawi - dodawał.

Knightonowi pomogła pandemia

Erriyon Knighton sam już porównuje się do Bolta. Ale robi to ze skromnością, podkreśla, że chodzi o warunki fizyczne. Obaj mają po ponad 190 cm wzrostu (191 Knighton i 195 Bolt). Amerykanin pewnie jeszcze nabierze masy mięśniowej. I pewnie - jak Bolt - z czasem zacznie się specjalizować również w bieganiu na 100 metrów.

Nastolatek z Florydy dopiero od 2018 roku trenuje bieganie. Możliwe, że drogę do bycia gwiazdą futbolu amerykańskiego zamknęły mu problemy ze wzrokiem. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że po prostu był zbyt szybki, by trenerzy nie zauważyli, że może zostać gwiazdą światowego sprintu. Pewne jest, że chłopakowi w podjęciu decyzji pomogła pandemia - przez nią futbolu nie dało się trenować. A bieganie, dyscyplinę sportu indywidualną, jak najbardziej.

Na razie, jak Bolt na starcie wielkiej kariery, Knighton lepiej czuje się na 200 metrów. Ale w ubiegłym roku pobiegł już setkę w czasie poniżej 10 sekund (9,99), tyle że ze zbyt dużym wiatrem. W każdym razie oficjalna życiówka Knightona - 10,04 s z kwietnia tego roku - jest świetna. 18-letni Amerykanin biega na 100 m tylko o 0,01 s wolniej, niż biegał 21-letni Bolt! A na 200 metrów od kilku dni 18-letni Knighton jest aż o 0,44 s szybszy, niż był 18-letni Jamajczyk. Nastolatek z Florydy jest już po prostu jednym z najszybszych ludzi w historii biegania na 200 metrów.

A może to superkolce? "Bolt tej przewagi nie miał"

- Oczywiście jego wynik jest wybitny, ale pod rozwagę należy wziąć kilka informacji - podkreśla Marcin Nowak, jeden z najlepszych polskich biegaczy na 100 i 200 m w historii.

- Pamiętajmy, że mamy do czynienia z ewidentnym skokiem technologicznym dotyczącym budowy kolców. Bolt tej przewagi nie miał - mówi nasz srebrny i brązowy medalista mistrzostw Europy ze sztafet 4x400 m.

Knighton już jest gwiazdą Adidasa, a jedna z odzieżowych potęg robi wszystko, by w wyścigu technologicznym dotyczącym biegowych butów gonić amerykański koncern Nike.

Na igrzyskach w Tokio polscy mistrzowie olimpijscy ze sztafety 4x400 m opowiadali Sport.pl, jak wiele dało im to, że przed zawodami dostali buty z karbonową płytką w podeszwie.

A Bolt nie krył złości, gdy obserwował rewolucję, która przyszła do sprintu ze świata maratończyków. - Kiedy mi o tym opowiedziano, nie mogłem uwierzyć. To nie w porządku wobec byłych zawodników, rekordzistów. W moich czasach władze lekkoatletyczne nie pozwalały producentom butów na wprowadzanie zmian w kolcach - mówił wtedy Jamajczyk.

Pytają: "kiedy?". "Absolutnie tak nie jest"

Bolt nie komentował tokijskiego występu Knightona. Najmłodszy amerykański lekkoatleta na igrzyskach od 1964 roku zajął czwarte miejsce. W finale 200 m 17-letni wtedy Knighton uzyskał czas 19,93 s. Dokładnie takim wynikiem Bolt bił rekord świata do lat 18, właśnie w wieku 18 lat. Jako 17-latek Jamajczyk miał życiówkę 20.13.

Knighton cały czas osiąga lepsze czasy od tych, które w jego wieku notował Bolt. Nowe superbuty dzięki wyścigowi producentów pewnie będą jeszcze lepsze. Czy to jest zapowiedź, że rekordy Jamajczyka z 2009 roku jednak nie będą aż tak długowieczne, jak się spodziewaliśmy?

Oczywiście do wyniku 19,19 s na 200 m Knightonowi brakuje wciąż dużo. A do 9,58 na 100 m - jeszcze więcej. Ale lekkoatletyczny świat coraz śmielej pyta o to, kiedy Amerykaninowi uda się pobić te rekordy.

- Kiedy rozmawiamy o tak młodych zawodnikach, należy zawsze zachować sporą powściągliwość w prognozach. Niestety znamy mnóstwo przypadków braku jakiegokolwiek progresu w kolejnych latach u sprinterów, którzy świetnie się zapowiadali. Ma na to wpływ bardzo dużo czynników, a często sprint błędnie uważany jest za łatwy dystans. Absolutnie tak nie jest - podsumowuje Nowak.

Pewne jest, że Knighton jest już pod ogromną presją. Na razie reaguje na nią z luzem. Możliwe, że algebra w szkole powinna jeszcze być dla niego ważniejsza niż cała sportowo-biznesowa matematyka.

Więcej o: