Wyznanie polskiej medalistki MŚ. "Nie poznałam mojego taty"

- Wychowywała mnie mama, więc trener odgrywał w moim życiu rolę ojca. Zawsze dostrzegał w człowieku to, co najlepsze - powiedziała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Adrianna Sułek, halowa wicemistrzyni świata. Reprezentantka Polski w wywiadzie odniosła się również do trudnych relacji z biologicznym ojcem.

Adrianna Sułek ma za sobą bardzo dobry występ na halowych mistrzostwach świata, które odbyły się ponad miesiąc temu w Belgradzie. Polka zdobyła srebrny medal w pięcioboju (uzyskując 4851 punktów), a pierwsze miejsce na podium zajęła zawodniczka z Belgii Noor Vidts.

Zobacz wideo Iga Świątek numerem 1 na świecie! "Problemy dopiero przed Polką" [SPORT.PL LIVE #19]

Obecny sezon jest dla 22-latki debiutem w kategorii seniorskiej. Oprócz zdobytego medalu Sułek może dopisać na konto również inne wyróżnienie. Reprezentantce Polski udało się bowiem pobić halowy rekord Polski, który od 24 lat należał do Urszuli Włodarczyk. Sułek ustanowiła nowy, zdobywając 43 punkty więcej. Po zdobyciu medalu zadedykowała wygraną zmarłemu trenerowi Wiesławowi Czapiewskiemu, a niedawnej rozmowie z „Przeglądem Sportowym" wyznała, że był dla niej jak ojciec.

Adrianna Sułek, halowa wicemistrzyni świata, Belgrad 2022Adrianna Sułek wicemistrzynią świata! "Nie ma o czym mówić". Rośnie nam nowa gwiazda!

Adrianna Sułek: Trener odgrywał w moim życiu rolę ojca. Szczere wyznanie polskiej lekkoatletki

- Wychowywała mnie mama, więc trener odgrywał w moim życiu rolę ojca. Zawsze dostrzegał w człowieku to, co najlepsze. Ze mnie – tej nieokiełznanej dzikuski – też starał się to wydobyć – powiedziała Sułek.

Zawodniczka dodała także, że od pierwszego roku życia wychowywała ją tylko matka. - Nie poznałam mojego taty i z czasem zrozumiałam, że poznawać nie chcę. Choć, kiedy byłam młodsza, powtarzałam mamie, że nie byłoby dla mnie problemem, żeby spróbować go odszukać. Od dziecka mieszkałam w Ostromecku pod Bydgoszczą, to mała miejscowość i wszyscy się znają. Dlatego, gdy pojawiała się o mnie wzmianka w gazecie, ojciec od razu dawał o sobie znać. Przychodziły pisma o alimenty dla niego. Przez lata w ogóle się nie odzywał, nie pomagał w niczym mojej mamie, która sama musiała się szarpać, żeby mnie utrzymać i pomóc w sportowej drodze. Gdyby próbował mnie odszukać, mogę z nim porozmawiać, ale nie chcę wchodzić w bliższą relację. Jestem jego córką, mam po nim nazwisko, ale jest pozbawiony praw rodzicielskich – dodała Sułek w rozmowie z „Przeglądem".

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Mariusz Stępiński"Mario, wracaj szybko" piękny gest kolegów z drużyny wobec Polaka

Trener Sułek, Wiesław Czapiewski, zmarł w 2019 roku, wcześniej chorując na nowotwór.

Więcej o: