Anna Kiełbasińska musi zrezygnować. To koniec. "Zrobiło się tego za dużo"

Anna Kiełbasińska wycofała się ze startu w halowych mistrzostwach świata w lekkiej atletyce, które 18 marca rozpoczą się w Belgradzie. Jedna z naszych najlepszych biegaczek zaraziła się koronawirusem i nie zdąży przygotować się do prestiżowej imprezy.

Anna Kiełbasińska może mówić o ogromnym pechu. Z powodu zakażenia koronawirusem nie będzie mogła wystartować w halowych mistrzostwach świata, które już 18 marca rozpoczną się w Belgradzie. Polka poinformowała za pośrednictwem Instagrama, że zmuszona była wycofać się z udziału imprezie. Z powodu choroby nie byłaby w stanie odpowiednio przygotować się do startu. 

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Wielkie osłabienie polskiej reprezentacji przed halowymi MŚ. Anna Kiełbasińska rezygnuje ze startu

"Nie nacieszyłam się zbyt długo powrotem do startów w sezonie halowym... Niestety nie zobaczycie mnie w Belgradzie. Wygląda na to, że zbyt optymistycznie oceniłam swoje zdolności w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach albo po prostu czasu jest za mało" - zaczęła wpis Kiełbasińska. 

"Tuż po mistrzostwach Polski, albo nawet i już na nich, zachorowałam na COVID. Od tygodnia nie trenuję, a z czegoś takiego z pewnością nie da się biegać na najwyższym poziomie. Na pewno nie na takim, na jaki mnie było stać w tym sezonie" - kontynuowała. 

"Najpierw lekkie naderwanie mięśnia, gonienie z treningiem, żeby zdarzyć na halowe Mistrzostwa Polski, a teraz choroba. Zrobiło się trochę tego za dużo… a czasu za mało" - dodała lekkoatletka.

Jest to wielkie osłabienie dla polskiej reprezentacji tuż przed startem imprezy, zwłaszcza dla sztafety pań. "Aniołki Matusińskiego" są jednymi z największych kandydatek do wywalczenia złotego medalu. W ubiegłym roku Anna Kiełbasińska była członkinią drużyny, która wywalczyła srebrny medal olimpijski w Tokio. Wówczas świetnie pobiegła w eliminacjach. 

31-latka była także jedną z faworytek w rywalizacji indywidualnej. W ostatnich tygodniach imponowała formą. Podczas mityngu w czeskiej Ostrawie, który odbył się na początku lutego, poprawiła rekord Polski w biegu na 400 metrów. Osiągnęła czas 51,10 s. 

Podczas halowych mistrzostw Polski w Toruniu, które odbyły się w dniach 5-6 marca, Anna Kiełbasińska wywalczyła srebrny medal. Lepsza od niej okazała się tylko Justyna Święty-Ersetic, która z czasem 51,04 pobiła rekord kraju, właśnie Kiełbasińskiej. To pokazuje, jak zażartą walkę stoczyły wówczas nasze lekkoatletki. 

"Decyzja o rezygnacji z Mistrzostw Świata wydaje się być jedyną słuszna w tym momencie. Stawiam teraz na zdrowie i powolny powrót do treningów. Przede mną sezon letni pełen nowych szans, z których naprawdę chce skorzystać. Już nawet nie będę mówiła ze mam nadzieje, ze bez przygód" - dodała na zakończenie swojego wpisu Anna Kiełbasińska. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.