"Śmiech na sali. Wstyd". Lewandowski ma dość i uderza w związek

Marcin Lewandowski nie chce już współpracować z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Polak zdradził to w rozmowie z TVP Sport. Powodem jest wyjątkowo niskie stypendium.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl!

Marcin Lewandowski to wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy w biegach na 800 i 1500 metrów. W swoim dorobku ma między innymi trzy złote medale halowych mistrzostw Europy oraz złoto na mistrzostwach Europy w Barcelonie. W 2019 roku sięgnął także po brąz na mistrzostwach świata w Dosze. W tym roku opuściło go szczęście, bo na igrzyskach olimpijskich w Tokio doznał urazu, który wyeliminował go z walki o medale. Wydawałoby się, że taki sportowiec zasługuje na znaczące wsparcie od związku. Lewandowski twierdzi jednak, że potraktowano go niepoważnie.

Zobacz wideo "Jeśli Fajdek zmieni szlafrok na habit, to wystartuje na IO w 2032 roku"

Lewandowski uderza PZLA. "Śmiech na sali"

– Prawdopodobnie nie podpiszę kontraktu z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Nie będę szkolony przez nich. Wszystko wskazuje na to, że będę szkolony ze środków własnych. Mam na myśli fundusze od sponsorów – Wojsko Polskie, Grupa Azoty, Decathlon – powiedział w rozmowie z TVP Sport.

Jak się okazuje, decyzja Lewandowskiego jest podyktowana między innymi wyjątkowo niskim stypendium, jakie zostało mu zaproponowane. - Jako obecny potrójny medalista mistrzostwa świata i Europy, gdzie miałem świetny sezon olimpijski, zostało mi zaproponowane stypendium w wysokości 800 złotych na miesiąc. To kwota ze środków ministerialnych. Takie są ustawowo. PZLA nie chce się do tego "dorzucić". Trochę śmiech – opisuje całą sprawę Lewandowski.

Mnie krzywdy nie zrobią. Chodzi jednak o to, że wielu zawodników osiąga sukces życia, na przykład zdobywając medal HME i to ich jedyne źródło utrzymania. Jesteśmy profesjonalistami. Nie pracujemy w sklepach czy innych miejscach. Poświęcamy się w pełni bieganiu. 800 złotych to śmiech na sali. To, co się stało można podsumować słowem "wstyd" – podsumowuje polski biegacz.

Aktualnie Lewandowski dochodzi do siebie po kontuzji odniesionej na igrzyskach olimpijskich. Jak zdradził w rozmowie z TVP Sport, zmagał się z zakrzepicą. Obecnie powoli wraca do treningów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA