Rekordzistka świata została bestialsko zadźgana. "Straciliśmy prawdziwy klejnot"

Media w Kenii poinformowały o śmierci utytułowanej biegaczki Agnes Jebet Tirop. Finalistka biegu na 5000 m z igrzysk olimpijskich w Tokio została zasztyletowana w domu, prawdopodobnie przez swojego męża.

Agnes Jebet Tirop była jedną z najbardziej znanych biegaczek, która specjalizowała się w biegach długodystansowych. Zawodniczka z Kenii zdobyła brązowy medal w biegu na 10 km na mistrzostwach świata w 2017 i 2019 roku. Jebet Tirop wystartowała też w finale biegu na 5000 m podczas minionych igrzysk olimpijskich w Tokio i zajęła w nim czwartą pozycję.

Zobacz wideo "Jeśli Fajdek zmieni szlafrok na habit, to wystartuje na IO w 2032 roku"

Agnes Jebet Tirop została zasztyletowana w domu. Prawdopodobnie biegaczkę zabił mąż

Lokalne media w Kenii poinformowały, że Agnes Jebet Tirop została zabita w domu w mieście Iten w środowe popołudniowe. Biegaczka prawdopodobnie została zadźgana przez swojego męża, ale na ten moment informacja nie jest potwierdzona. Policja wyjaśnia wszelkie okoliczności całego zdarzenia i znalazła 25-latkę w mieszkaniu z raną brzucha. Informacje mediów potwierdził Athletics Kenya, czyli tamtejszy związek lekkiej atletyki. Pojawił się też oficjalny komunikat nt. śmierci Jebet Tirop.

"Dzisiejszego popołudnia jesteśmy zrozpaczeni, ponieważ dowiedzieliśmy się o śmierci brązowej medalistki Agnes Jebet Tirop. Kenia straciła prawdziwy klejnot, a jednocześnie zawodniczkę, która była jedną z najszybciej rozwijających się gwiazd światowych biegów długodystansowych. Modlimy się, aby Bóg dał dużo sił rodzinie i przyjaciołom w tym trudnym czasie" - czytamy w komunikacie. Agnes Tirop jest m.in srebrną medalistką juniorskich mistrzostw świata w biegach przełajowych, które zostały rozegrane w 2013 roku w Bydgoszczy.

Agnes Jebet Tirop we wrześniu tego roku wzięła udział w wydarzeniu adizero Road To Records, w którym udało jej się pobić rekord świata w biegu na 10 km z czasem 30:01. "Cieszę się z pobicia rekordu świata. Co prawda tempo było naprawdę okropne dla mojego ciała, ale czułam, że organizm dobrze sobie radził podczas biegu" - mówiła wówczas zawodniczka z Kenii

Więcej o: