FBI kryło Larry'ego Nassara. Wstrząs w USA. "To potwór. Mrozi krew w żyłach"

Składanie fałszywych zeznań, unikanie odpowiedzi na pytania dotyczące śledztwa i tuszowanie sprawy - takie zaniedbania FBI w sprawie skazanego za wykorzystywanie seksualne młodych gimnastyczek Larry'ego Nassara ujawnił raport inspektora generalnego Departamentu Sprawiedliwości w USA.

- To potwór - mówiły zgodnie gimnastyczki. A cała sprawa wyszła na jaw w 2016 roku, gdy w gazecie "The Indianapolis Star" ukazał się tekst autorstwa byłej gimnastyczki Rachael Denhollander. Amerykanka opisała krzywdy, jakie ją spotkały ze strony lekarza amerykańskiej kadry, Larry'ego Nassara. Amerykanka opisała wydarzenia, które miały miejsce już w latach 90. Od tego czasu gimnastyczki na całym świecie zaczęły ujawniać przypadki nadużyć.

Zobacz wideo Nadzieja polskiej lekkiej atletyki celuje w wielki sukces. "Ona naprawdę chce tego medalu"

Wstrząsający raport. FBI kryło lekarza, który wykorzystywał młode gimnastyczki

Ostatecznie lekarz został skazany przez amerykański sąd na 175 lat więzienia. Łącznie wykorzystał ponad 330 kobiet i dziewcząt. Ale choć ciążyły na nim ciężkie zarzuty (jedną z jego ofiar miała być ośmiolatka), to kontynuował pracę. Stało się tak głównie przez opieszałość Federalnego Biura Śledczego (FBI). Działania FBI obnaża raport inspektora generalnego Departamentu Sprawiedliwości w USA.

Kornelia Lesiewicz zdobyła złoto na Mistrzostwach Europy do lat 20.Wielki sukces przed igrzyskami! 17-letnia Polka mistrzynią Europy juniorów!

Larry Nasser miał wykorzystać ponad 70 dziewcząt między lipcem 2015 roku, kiedy związek gimnastyczny USA zgłosił sprawę do biura terenowego FBI w Indianapolis, a sierpniem 2016, kiedy skarga została złożona do Departamentu Policji Uniwersytetu Stanowego Michigan. Prawnik wielu ofiar twierdzi jednak, że liczba ofiar jest znacznie wyższa i wynosi około 120.

Według 119-stronicowego raportu urzędnicy FBI mieli kryć Nassera poprzez składania fałszywych zeznań i nie odpowiadając na pytania dotyczące śledztwa. Poważnych zaniedbań dopuścił się m.in. W. Jay Abbott, który miał okłamywać biuro inspektora generalnego, zasłaniając się tym, że chciał "zminimalizować błędy popełnione przez biuro terenowe w związku z rozpatrywaniem zarzutów wobec Nassara". Na dodatek jednocześnie prowadził rozmowy z oficjelami gimnastycznej federacji USA na temat jego pracy w amerykańskim komitecie olimpijskim. FBI miała nie podejmować żadnych działań przez ponad osiem miesięcy od otrzymania zgłoszenia. Także dwóch innych funkcjonariuszy miało kłamać podczas wywiadów, kiedy zostali skonfrontowani ze swoimi błędami.

FBI sama przyznała się do popełnienia rażących błędów. W oświadczeniu biuro określiło sposób prowadzenia sprawy jako "niewybaczalne i dyskredytujące dla tej organizacji". "Podejmiemy wszelkie niezbędne kroki aby porażki pracowników opisane w raporcie nie powtórzyły się" – napisano.

Pias SkrzyszowskaPolska nadzieja chce medalu olimpijskiego. Już zbliżyła się do światowej czołówki

Amerykańscy politycy nazywają raport "mrożącym krew w żyłach". Wielki zawód wyraziła też Rachael Denhollander, która sposób prowadzenia śledztwa nazwała "zdradą". W rozmowie z "New York Times" przyznała, że spodziewała się tuszowania sprawy. "Ten raport obnaża korupcję, ale konkluzja jest taka, że to nie ma znaczenia. Bo teraz nic się nie dzieje" – napisała w serii tweetów odnoszących się do całej sprawy. Zawód wyraziła też Simone Biles, czterokrotna mistrzyni olimpijska w gimnastyce. Ona również była ofiarą Nassara.