Jej dokonania przekraczają ludzką wyobraźnię. 91-letnia zakonnica rekordzistką świata w Ironmanie

Dominik Lenart
- Nigdy nie jesteś za stara, aby uczyć się nowych rzeczy - przekonuje Madonna Buder. 91-letnia zakonnica zaczynała od biegania wokół kościoła, a do dziś ukończyła 366 triathlonów. Stała się nie tylko twarzą Nike, ale i inspiracją dla tysięcy ludzi.

To był morderczy finisz. Do pokonania było 3,86 km wpław, 180,2 km na rowerze oraz maraton, czyli ponad 42 km. A wszystko w niesamowitym upale i duchocie. Najszybsze kobiety kończą bieg w czasie dziewięciu godzin, mężczyźni powyżej ośmiu. Dla zwykłego śmiertelnika to jednak bariera nie do złamania. Większość stara się w ogóle doczłapać do mety. Wśród nich walczy Madonna Buder, która w 2006 r. w wieku 76 lat na mistrzostwach świata na Hawajach stała się najstarszą kobietą, która ukończyła Ironmana. Walczyła o to ostatkiem sił. Ale dopięła swego. Dobiegła w ostatniej chwili, z czasem 16 godzin, 59 minut i trzech sekund, mieszcząc się w limicie 17 godzin.

Zobacz wideo

"Iron Nun" przekracza kolejne bariery

Buder swój pierwszy triathlon ukończyła w Irlandii, mając 52 lata. Trzy lata później ukończyła pierwszy Ironman Triathlon. Dziś ma na koncie ukończonych 45 tego typu morderczych zawodów i 366 triathlonów, dzięki czemu zyskała przydomek "Iron Nun". "Żelazna Siostra".

To jednak nie wszystko, ponieważ Buder dokonała również innego nieprawdopodobnego wyczynu. Została najstarszą kobietą świata (86 lat), która ukończyła te piekielne zawody (Ironman Canada) w 16 godzin i 32 minuty, co jest światowym rekordem w jej kategorii wiekowej.

Madonna Buder udowadnia, że wiek jest tylko liczbą. Urodziła się w 1930 roku w Stanach Zjednoczonych. W wieku 23 lat zdecydowała się wstąpić do katolickiego zakonu, ale w 1970 r. podjęła decyzję o odejściu i wspólnie z kilkoma siostrami założyła zakon - Siostry Wspólnoty Chrześcijańskiej (SFCC). Nie podlega on Watykanowi, ale jest przez niego uznawany. Bazuje na naukach Soboru II, czyli  na "odkrywaniu wartości i sposobów ich wyrażania poprzez wspólną duchowość, zaangażowanie oraz życie zgodnie z określonymi zasadami moralnymi".

Dzięki temu Buder stworzyła własny styl życia religijnego, oddając się powołaniu i łącząc to z uprawianiem sportu, który z biegiem czasu zaczął być jej wielką pasją. A nawet nałogiem. Słowa ojca Johna z zakonu, w którym była ("sport jest świetnym sposobem na znalezienie równowagi między umysłem, ciałem i duchem") utwierdziły ją w przekonaniu, że podjęła najlepszą decyzję. I chociaż ćwiczyć zaczęła, mając dopiero 45 lat, to dziś jest inspiracją dla tysięcy ludzi.

Zaczynała od biegania wokół kościoła. Pływać zaczęła, gdy odkryła niedaleko swego domu jezioro. W tym samym czasie nie zapominała o Bogu. W ramach zajęć spotykała się z więźniami, czytając im Biblię.

Została twarzą kampanii reklamowej Nike w wieku 86 lat

Niesamowite dokonania Buder niemal przekraczają ludzką wyobraźnię, wzbudzając szacunek i podziw na całym świecie. "Iron Nun" stawała się coraz bardziej popularna, aż doszło do wydarzenia bez precedensu. Firma Nike zaproponowała jej współpracę, dzięki czemu Buder wzięła udział w 2016 r. w kampanii  "Unlimited Youth". W spocie reklamowym "Iron Nun" odegrała główną rolę. Mogliśmy zobaczyć, jak wygląda jej zwykły dzień z życia - najpierw modlitwa, potem trening, a na końcu zawody triathlonowe. Wszystko z ogromnym poczuciem humoru.

 

"Tak długo, jak Bóg daje ci zdrowie, nie ma powodu, aby przestać"

Uprawianie sportu dla Buder było na początku pełne wyrzeczeń, trudów i cierpienia. Nie przeszkodził jej ani lęk wysokości, z którym musiała sobie radzić przy morderczych podjazdach rowerowych na wzgórza, ani ból, który odczuwała podczas pływania czy też wielogodzinnej jeździe na rowerze. Jej miłość do triathlonu i sportu była silniejsza, niż mogłoby się wydawać. A wszystko dzięki wierze w Boga.

– Miałam złamane żebra, złamanie biodra w dwóch miejscach, sześć razy prawe ramię i dwa razy lewe, a do tego wiele razy połamane palce u rąk i nóg – mówiła w dokumencie amerykańskiej stacji ABC. – Ale tak długo, jak Bóg daje ci zdrowie, nie ma powodu, aby przestać – dodawała.

Triathlonową rywalizację porównuje do biegu, po którym można dostąpić zbawienia

Buder w październiku 2010 r. wydała autobiografię pt. "The grace to Race: The Wisdom and Inspiration of the 80-Year-Old World Champion Triathlete Known as the Iron Nun". Opowiada o życiu i odkrywaniu granic, które można przekraczać bez względu na to, ile ma się lat. Triathlonową rywalizację porównuje do biegu, w którym można dostąpić Łaski Bożej, dzięki której można dostąpić zbawienia.

Miesiąc przed mistrzostwami na Hawajach w 2006 r. zmarł bratanek, z którym była emocjonalnie związana. W dokumencie ABC Buder przyznała, że w trakcie biegu doświadczyła czegoś metafizycznego. - Byłam zmęczona, a obtarte stopy bardzo krwawiły. Nagle poczułam czyjąś obecność. Nie czułam swojego ciała i uświadomiłam sobie, że nie jestem w nim. Po chwili zobaczyłam siebie biegnącą przede mną, ale nie bałam się. Potem poczułam pełnię szczęścia. Po tym jak ten stan minął, nie odczuwałam bólu ani wyczerpania. Przez ostatnie kilometry biegłam lekko i bez wysiłku – ujawniła.

Czemu Buder zawdzięcza doskonałą kondycję? Stosuje dietę opartą na świeżych warzywach, białku i węglowodanach, a gdybyśmy nie znali jej prawdziwego wieku, z pewnością moglibyśmy pomyśleć, że jest przynajmniej o 20 lat młodsza. – Jeśli przestaniesz myśleć o swoim wieku i obudzisz się jako nastolatka, wtedy zaczniesz się tak zachowywać. Zrozumiesz, że nigdy nie jesteś za stara, aby uczyć się nowych rzeczy – brzmi motto życiowe Buder, które Idealnie definiuje jej sekret.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.