Nie żyje Lee Evans. Jego wynik przetrwał 20 lat. Kilka dni temu trafił do szpitala

Zmarł Lee Evans, dwukrotny mistrz olimpijski z Meksyku i rekordzista świata w biegu na 400 metrów. Miał 74 lata.

Lee Evans to jeden z najsłynniejszych sprinterów, specjalizujący się na dystansie 400 metrów. W 1968 roku w wieku zaledwie 21 lat zdobył złoty medal na igrzyskach olimpijskich w Meksyku. Ustanowił też rekord świata - 43,86, który przetrwał dwadzieścia lat. Poprawił go dopiero rodak Evans - Harry "Butch" Reynolds.

Zobacz wideo Patryk Dobek ze złotym medalem w biegu na 800 metrów. "Co ja tutaj narobiłem"

Monika PyrekMonika Pyrek zaprasza: skocz w marzenia. Jej fundacja pomoże kolejnym młodym talentom

Evans był podwójnym złotym medalistą igrzysk

- Byłem tak zmęczony, że wiedziałem, że zrobiłem coś, czego nie dokonałem nigdy wcześniej. Nie byłem pewien, czy wygrałem. Nikt mi nie powiedział, że zwyciężyłem. Jedynie mówili: Lee, ty sku**ielu, a ja im odpowiadałem: kto wygrał, kto wygrał - wspominał Evans ten bieg w rozmowie dla "NBC Sports".

Na tych samych zawodach sztafeta USA 4x400 m (w składzie Evans, Vincent Matthews, Ron Freeman i Larry James) także zdobyła złoty medal z rekordem świata 2.56.16.

Lee Evans po zakończeniu kariery zawodnika pracował jako trener w państwach afrykańskich oraz na University of South Alabama. W 2014 otrzymał karę czteroletniego zakazu wykonywania zawodu trenera w związku z podawaniem środków dopingowych niepełnoletnim nigeryjskim lekkoatletom.

Evans był członkiem-założycielem Olimpijskiego Projektu Praw Człowieka i jednym ze sportowców walczących przeciw rasizmowi na olimpiadzie.

"Bum! F*ck! Ja naprawdę tyle rzuciłam?!" Maria Andrejczyk była blisko rekordu świata!

Według informacji USA Track&Field, Lee Evans w niedzielę doznał udaru i w ciężkim stanie trafił do szpitala w stolicy Nigerii - Abudży. Lekarzom nie udało się uratować jego życia. Nie odzyskał już przytomności i w środę zmarł. Miał 74 lata.