To koniec! Marcin Lewandowski potwierdza. "Czas oficjalnie powiedzieć"

Na 2,5 miesiąca przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio Marcin Lewandowski zakończył swoją współpracę z bratem Tomaszem, który od początku kariery był jego trenerem. "Czas oficjalnie powiedzieć, że nasza przygoda wspólnego "podbijania świata" dobiegła końca... Trenowanie na odległość stawało się coraz trudniejsze..." - napisał biegacz.

Tomasz Lewandowski był trenerem swojego młodszego brata Marcina od początku jego przygody z bieganiem. Współpraca ta przynosiła ogromne sukcesy - wiele medali, również złotych, na mistrzostwach świata i Europy. Na początku na 800 metrów, obecnie na dystansie niemal dwa razy dłuższym - 1500 metrów. Brakuje tylko jednego z medali - tego olimpijskiego, który ma być celem Lewandowskiego na najbliższych igrzyskach w Tokio. 

Zobacz wideo Patryk Dobek ze złotym medalem w biegu na 800 metrów. "Co ja tutaj narobiłem"

Ostatnie 2,5 miesiąca przygotowań do tej imprezy będą się odbywać bez mieszkającego na co dzień w Norwegii Tomasza Lewandowskiego. Właśnie ta odległość w czasach pandemii koronawirusa była głównym powodem rozstania braci. Ogłosił o tym na swoim Instagramie sam utytułowany reprezentant Polski. Jego brat pełnił rolę trenera nieoficjalnie, odkąd w 2020 roku popadł w konflikt z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Od tego czasu oficjalnym szkoleniowcem Lewandowskiego i Adama Kszczota jest trener kadry, Piotr Rostkowski, któremu pomaga Bartosz Nowicki.

"Nie przyjechaliśmy po pieniądze, minima. My chcemy zdobyć medal na igrzyskach". Matusiński o Aniołkach

"Chyba czas oficjalnie powiedzieć, że nasza przygoda wspólnego „podbijania świata” dobiegła końca. Trenowanie na odległość stawało się coraz trudniejsze. Tomek, dzięki za wszystko! To dzięki Tobie jestem tu, gdzie jestem" - napisał Marcin Lewandowski.