Dyskwalifikacja Polaka za doping. Grozi mu dotkliwsza kara. "Najgorszy scenariusz"

W organizmie polskiego lekkoatlety, Norberta Kobielskiego wykryto niedozwolona środki, na skutek czego został zdyskwalifikowany na trzy miesiące. Skoczek wzwyż co prawda odbył już karę, jednak wyrok nie jest prawomocny. Może to oznaczać, że zawodnika czekają kolejne kłopoty.

Jak wyjaśnia portal sport.tvp.pl, Norbert Kobielski de facto odbył karę już jesienią, kiedy to pauzował dłużej niż 90 dni, dzięki czemu zaliczono ten okres na poczet kary. Menedżer skoczka wzwyż Marcin Fudalej powiedział jednak, że dalsze kroki zależą od Polskiej Agencji Antydopingowej.

Mateusz Rudyk z brązowym medalem MŚ w Pruszkowie.W kwietniu covid, a już w maju szczepienie. Specjalny tryb. "Straciłbym pięć lat"

Norbert Kobielski nie chciał się zapisać na terapię odwykową

W sierpniu 2020 roku w organizmie Kobielskiego wykryto "popularną, zabronioną używkę". Dzięki złożonym zeznaniom przed panelem dyscyplinarnym, a także zatrudnieniu kancelarii zawodnik został zawieszony jedynie na trzy miesiące, choć początkowo groziła mu 4-letnia dyskwalifikacja.

Na początku 2021 roku w życie weszły przepisy, zgodnie z którymi do zmniejszenia kary może dojść tylko wtedy, gdy zawodnik zdoła udowodnić, że używka nie była mu potrzebna podczas rywalizacji, a do jej zażycia doszło nie z jego winy. Kobielski mógł zostać zawieszony jedynie na miesiąc, jednak kara ostatecznie została wydłużona do trzech miesięcy, ponieważ nie zapisał się na terapię odwykową.

Zobacz wideo Patryk Dobek ze złotym medalem w biegu na 800 metrów. "Co ja tutaj narobiłem"

Norbert Kobielski może mieć problem z kwalifikacją na IO

W rozmowie z portalem sport.tvp.pl szef Polskiej Agencji Antydopingowej Michał Rynkowski powiedział, że wyrok jest nieprawomocny, a on sam czeka na uzasadnienie. - Jeżeli po zapoznaniu się z uzasadnieniem dopatrzymy się wątpliwości, możemy jeszcze odwołać się od wyroku - wyjaśnił.

Zdaniem Rynkowskiego, o sytuacji Kobielskiego zrobiło się głośno tylko dlatego, że jego przypadek był jednym z pierwszych po wprowadzeniu nowych przepisów. - Musimy zachować się ostrożnie i odpowiedzialnie, ponieważ później zawodnik może być stawiany za przykład w kolejnych tego typu sprawach - dodał.

Rafał Omelko ze sztafety mieszanej 4x400 m. W niedzielę powalczy o medalKoniec marzeń o IO w Tokio! Polski rekordzista świata nagle zakończył karierę

Przedłużające się wyjaśnienie sprawy utrudnia sytuację samego Kobielskiego, który nie zdołał jeszcze wywalczyć minimum na igrzyska w Tokio. Niewykluczone, że wymiana dokumentów i odwołanie ze strony Polskiej Agencji Antydopingowej może zakończyć sprawę na przełomie maja i czerwca, podczas gdy skoczek wzwyż ma jeszcze tylko 69 dni na uzyskanie wymaganego wyniku. - A to, myśląc o skutecznych przygotowaniach do igrzysk, najgorszy scenariusz - ocenił menedżer Kobielskiego, Marcin Fudalej.