Rekord Sofii Ennaoui! Piotr Lisek pokonał mistrzów. Imponujący Memoriał Kamili Skolimowskiej

- Który dzisiaj jest? - pyta Johannes Vetter i spogląda na zegarek. - Szósty września, czyli pięć dni temu była rocznica wybuchu II wojny światowej - mówi po chwili. - Jestem wam, Polakom, wdzięczny za to, że zawsze tak dobrze się u was czuję - dodaje. Niemiecki oszczepnik okazał się największą gwiazdą znakomicie obsadzonego 11. Memoriału Kamili Skolimowskiej. Vetter był bliski pobicia rekordu świata, a ustanowić nowy rekord i zgarnąć 20 tys. dolarów premii mógł też kulomiot Ryan Crouser.

To była pierwsza konkurencja mityngu, który obsadą i poziomem nie odstaje od zawodów Diamentowej Ligi. W rzucie oszczepem pań Maria Andrejczyk pokonała mistrzynię olimpijską Sarę Kolak, a Johannes Vetter zrobił rzecz jeszcze większą. - Zupełnie nie pamiętam tego rzutu. Włożyłem w niego całą energię, wyrzuciłem oszczep całym ciałem; i właśnie o to chodzi - mówił Vetter kilka minut po konkursie, w którym uzyskał 97,76 m.

Zobacz wideo Justyna Święty-Ersetic: Sezon na wariackich papierach. Dopiero się zaczął i już się kończy

Jan Żelezny, trzykrotny mistrz olimpijski i trzykrotny mistrz świata, tylko raz w historii swojej dominacji posłał oszczep dalej - na 98,48 m. Zrobił to w innej epoce lekkoatletyki, w 1996 roku, gdy Vetter był trzylatkiem.

Niemiec wdzięczny Polakom i Polaka inspirujący

Nic dziwnego, że niemiecki mistrz świata z 2017 roku i brązowy medalista MŚ sprzed roku był szczęśliwy. Przypomniał, że w Chorzowie świetnie rzucało mu się już dwa tygodnie temu. Wtedy wygrał Memoriał Kusocińskiego wynikiem 90,86. - I wtedy dowiedziałem się, że w 1941 roku w Chorzowie urodził się mój dziadek. Jako Niemiec. To były trudne czasy - mówił Vetter. Nagle przerwał, żeby sprawdzić datę. - Jest szósty września, czyli pięć dni temu była rocznica wybuchu II wojny światowej. Jestem wam, Polakom, wdzięczny za to, że zawsze tak dobrze się u was czuję, że wszyscy jesteście do mnie tak przyjaźnie nastawieni - mówił.

O dawnych czasach mówił też Marcin Krukowski. - Wiem, że kiedyś rzucali bardzo daleko, ale ja tego nie widziałem. A teraz zobaczyłem. Vetter idealnie trafił, myślałem, że to może być rekord świata, bo co to jest 70 cm na 100 metrach. Cieszę się z jego wyniku i wiem, że to będzie dla mnie inspiracja, żebym też tak rzucał - mówił drugi oszczepnik Memoriału Skolimowskiej.

Rekord Sofii Ennaoui, Lisek lepszy od mistrzów

Krukowski do rewelacyjnego Niemca stracił aż 13 metrów. Lepiej w chorzowskich zawodach spisali się inni Polacy. Piotr Lisek wynikiem 5,82 m wygrał skok o tyczce, wyprzedzając dwukrotnego mistrza świata Sama Kendricksa (5,72) i byłego mistrza olimpijskiego oraz byłego rekordzistę globu Renauda Lavilleniego (5,62). Za mistrzami uplasowali się Paweł Wojciechowski (5,52) oraz Robert Sobera (5,32).

Bieg na 400 metrów wygrała Justyna Święty-Ersetic, a jej wynik 51,33 to szósty najlepszy rezultat na świecie w 2020 roku.

Rekord życiowy na 1500 metrów ustanowiła Sofia Ennaoui, po raz pierwszy w życiu schodząc poniżej czterech minut. Polka uzyskała czas 3:59.70 i dała się wyprzedzić tylko utytułowanej Brytyjce Laurze Muir.

Z kolei Ewa Swoboda ładnie powalczyła na 100 metrów, ustępując tylko o 0,05 s Dafne Schippers (przez przeciwny wiatr i niską temperaturę powietrza bieg nie był szybki - Holenderka uzyskała czas 11,29, a Polka 11,34 s), a więc sprinterce, która w ostatnich latach była jedną z najlepszych na świecie (wywalczyła m.in. srebro olimpijskie i dwa złota MŚ na 200 m oraz srebro i brąz MŚ na 100 m).

Crouser 20 tysięcy nie zarobił, ale swoje zrobił

Pogoda nie przeszkodziła Ryanowi Crouserowi. Co prawda amerykański kulomiot nie spełnił oczekiwań organizatorów mityngu, nie pobił rekordu świata i nie zgarnął 20 tysięcy dolarów premii (nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że tyle przygotowano), ale i tak pchał kulę na fantastycznym poziomie. Seria 22,53, 22,59, 22,70, 22,52, pchnięcie spalone i 22,42 to przecież świetny występ. Do mającego już 30 lat rekordu świata Randy'ego Barnesa jego rodakowi brakuje niewiele, w niedzielę były to tylko 42 cm. Rezultat 23,12 m może zostać poprawiony przez mistrza olimpijskiego nawet jeszcze w końcówce tego sezonu.

Drugie miejsce - z dobrym, choć znacznie odstającym od poziomu Crousera wynikiem 21,78 m - zajął Michał Haratyk. A czwarty był Konrad Bukowiecki (20,88).

Na czwartym miejscu bieg na 800 metrów skończył Adam Kszczot, a piąty był Marcin Lewandowski (wygrał brązowy medalista MŚ 2019, Kenijczyk Ferguson Cheruiyot).

Mityng zakończyły konkursu rzutu młotem. Wśród pań najlepsza okazała się Francuzka Alexandra Tavernier, która wyprzedziła Malwinę Kopron, Katarzynę Furmanek i Joannę Fiodorow. Rywalizację panów wygrał Paweł Fajdek, a drugi był Wojciech Nowicki.

Pełne wyniki 11. Memoriału Skolimowskiej

Przeczytaj także: