Myślał, że pobił rekord świata Usaina Bolta. Kuriozalna pomyłka sędziów

W biegu na 200 m Noah Lyles przez chwilę myślał, że pobił rekord świata Usaina Bolta. Okazało się jednak, że był to tylko błąd sędziów. - Nie możecie się tak bawić moimi uczuciami - napisał Lyles.

W czasie pandemii koronawirusa wstrzymane zostały m.in. zawody lekkoatletyczne. Stąd pojawił się pomysł zorganizowania Inspiration Games. Rywalizacja odbywała się na siedmiu stadionach na świecie, a zawodnicy walczyli ze sobą wirtualnie. W biegu na 200 metrów 22-letni Amerykanin Noah Lyles startował na bieżni na Florydzie, a jego rywale w tym czasie biegli w Szwajcarii (Francuz Christophe Lemaitre) i Holandii (Holender Churandy Martina).

Zobacz wideo Piotr Lisek opowiada, co zyskał dzięki odpoczynkowi od treningów

Myślał, że pobił rekord Usaina Bolta

Mistrz świata na tym dystansie z zeszłego roku z Dauhy zakończył bieg z czasem 18,90 s. Początkowo nie mógł w to uwierzyć, bo był to czas lepszy od rekordu świata Usaina Bolta z 2009 roku (19,19 s.). Po chwili okazało się, że Lyles nie zostanie nowym rekordzistą. Sędziowie źle ustawili mu linię startu. W efekcie przebiegł tylko 185 metrów.

- Nie możecie się tak bawić moimi uczuciami - irytował się na Twitterze Lyles. Amerykanin ma pretensje do sędziów, którzy dali mu nadzieję, że przeszedł do historii. 

W biegu na 200 m zwyciężył Lemaitre z czasem 20,65 s. To on zgarnął 8 tys. funtów nagrody za wygraną. W zawodach Inspiration Games startował także jeden Polak, tyczkarz Piotr Lisek. Zajął drugie miejsce w swojej konkurencji.

Przeczytaj też: