Kuriozalne zachowanie biegacza. Myślał, że wygrał wyścig. "Nie mogę w to uwierzyć" [PAMIĘTACIE?]

Hagos Gebrhiwet mógł być wielkim zwycięzcą, a został wielkim przegranym. Etiopski biegacz za wcześnie cieszył się ze zwycięstwa w biegu na 5000 metrów podczas zawodów Diamentowej Ligi w Lozannie. Pamiętacie?

"Pamiętacie?" to cykl, w którym przypominamy ciekawe, niecodzienne, dziwne zdarzenia ze świata sportu

Niespotykana sytuacja wydarzyła się w lipcu 2019 roku w Lozannie podczas mitingu Diamentowej Ligi. Etiopski biegacz Hagos Gebrhiwet cieszył się ze zwycięstwa w biegu na 5000 metrów, gdy nagle zdał sobie sprawę, że zostało mu jeszcze jedno okrążenie.

Zobacz wideo "Niech Adamek zrobi imprezę na pożegnanie. Po co ma boksować?"

"Nie mogę w to uwierzyć!"

- Nie mogę w to uwierzyć - krzyczał reporter, komentując zachowanie Gebrhiweta. Etiopczyk prowadził na dystansie 5000 metrów, gdy nagle zatrzymał się przed ostatnim okrążeniem. Myślał, że już wygrał, ale pomylił się w obliczeniach. Zostało mu bowiem jeszcze 400 metrów do przebiegnięcia. 

Gdy zaczął się cieszyć ze zwycięstwa, zauważył, że rywale pobiegli dalej. Uświadomił sobie wtedy, że wcale nie wygrał i pognał za pozostałymi biegaczami. Nie zdążył ich już dogonić. Na metę wpadł na 10. pozycji. - Powinien był spojrzeć na zegar, aby wiedzieć, że ma okrążenie do przebiegnięcia - komentował jeden z internautów. - Może przekroczenie linii mety 30 sekund przed rekordem świata powinno być dla niego wskazówką? - zastanawiał się drugi.