Nasz faworyt do medalu w Tokio opuszcza kolejne zawody z powodu kontuzji

Faworyt do medalu olimpijskiego w Tokio, Piotr Lisek nie wystąpi w dwóch halowych mityngach lekkoatletycznych, które odbędą się w Polsce w lutym. Reprezentanta Polski w skoku o tyczce zatrzymała kontuzja, której doznał na rozgrzewce przed zawodami w Chociebużu pod koniec stycznia. Informację potwierdził łódzkiej telewizji TOYA Lech Leszczyński, prezes Łódzkiego Związku Lekkiej Atletyki.

Piotr Lisek wycofał się z dwóch mityngów halowych w Polsce. Brązowy medalista zeszłorocznych lekkoatletycznych mistrzostw świata w Doha w skoku o tyczce, nie wystąpi podczas Copernicus Cup w Toruniu (8 lutego) oraz ORLEN Cup w Łodzi (11 lutego). 

O urazie tyczkarza mówił łódzkiej telewizji TOYA Lech Leszczyński, prezes Łódzkiego Związku Lekkiej Atletyki. - To rok olimpijski, więc nawet nie przyszło nam do głowy, żeby dyskutować z diagnozą - przyznał. Lisek zwyciężał podczas halowego ORLEN Cup dwukrotnie - w 2017 i 2019 roku. 

Powodem decyzji Polaka była kontuzja, której doznał pod koniec stycznia w Chociebużu. w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że podczas rozgrzewki poczuł ból w pachwinie w lewej nodze i zrezygnował ze startu. 

Profil Athletic News na Twitterze poinformował, że przerwa Liska potrwa do końca sezonu halowego. 

ORLEN Cup ogłosił, że jednym z zawodników, którzy wystąpią w mityngu będzie amerykański mistrz świata Sam Kendricks. To pewna forma rekompensaty za nieobecność Liska dla kibiców, dla których zawodnik był największą gwiazdą zawodów.